Już w pierwszych dniach
wojny na niebie Lubrańca pojawiły się wrogie samoloty. Od 3
września przez Lubraniec przechodziły długie kolumny Polaków z
Pomorza i Wielkopolski, uchodzących z całym swoim dobytkiem przed
Niemcami.
15 Dywizja Piechoty
osłaniająca tyły armii „Pomorze”, przeszła w nocy z 8 na 9
września z rejonu Bądkowo-Straszewo-Sędzin w okolice Lubrańca i
Brześcia Kujawskiego, natomiast 26 DP skoncentrowała się w rejonie
Świerczyn-Czamaninek-Żydowo, na południowy wschód od Lubrańca. W
pościgu za nimi z Radziejowa w kierunku na Lubraniec i Brześć
Kujawski maszerowała niemiecka 208 DP.
Dnia 10 września 1939 r.
Lubraniec zajęty został przez oddziały niemieckie wchodzące w
skład 208 DP. Miasto zostało zbombardowane przez niemieckie
lotnictwo. Jedna z bomb eksplodowała w parku, inne na ulicy Św.
Józefa, zabijając trzy osoby i kilka ciężko raniąc. Zniszczone
zostały budynki mieszkalne i gospodarcze.
Mężczyzn z ul. Św.
Anny skierowali Niemcy do naprawy mostu drogowego na Zgłowiączce. W
dniach 11 i 12 września przez Lubraniec przeszły duże jednostki
piechoty i artylerii niemieckiej, kierowały się w stronę Chodacza
i Chocenia. Zorganizowany został punkt sanitarny dla Niemców w
świetlicy „Sokoła”.
Dnia 10 września Niemcy
zaczęli wprowadzać własne porządki, pod zarzutem szpiegostwa
zamordowali lubrańczyka Jana Gientkowskiego. Następnego dnia we wsi
Jerzmanowo rozstrzelali kolejnych Polaków: Grabowskiego i
Cieślińskiego oraz Antoniego Lewandowskiego z Biernatek.
Niemcy zabronili zebrań
i gromadzenia się w miejscach publicznych. Lubraniec wraz z całym
powiatem włocławskim należał do rejencji inowrocławskiej, która
z rejencją poznańską i łódzką stanowiła Okręg Warty.
Burmistrzem miasta, nazwanego przez Nimeców Lutbrandon, mianowano dr
Szmidta, natomiast wójtem przez cały okres okupacji był Herman
Wiser, Volksdeutch, mieszkający przed wojną w Pasiece koło
Sarnowa.
W gmachu Żeńskiej
Szkołu Rolniczej w Marsynie we wrześniu 1939 r. Niemcy umieścili
żeński oddział „Bahdienstu”. W pałacu rodziny Grodzkich,
swoją siedzibe ustanowił komisarz Grewe, a od 1943 r. znajdowała
się tam szkoła i internat dla młodych SS-manów. Komendantem
posterunku żandarmerii był Józef Stogniew, jego zastępcą Walther
Murzar. Podlegali im m.in. Ammerl, Roth Wilhelm, Johan Krokowski,
Langran, Edmund Schmidt, Schultz i Gwiński.
Na zwołana przez Nimeców
konferencję w dniu 18 października 1939 r., w gmachu Szkołu
Podstawowej nr 2 we Włocławku, udali się wszyscy nauczyciele z
Lubrańca i okolicznych szkół. Aresztowanych nauczycieli Niemcy
wysłali do obozów koncentracyjnych w Królewcu i Mauthausen, gdzie
większość z nich zginęła. W obozie w Mauthausen zginęli:
Czesław Kosmalski (28.01.1942 r.), Wincenty Gawrysiak, Józef Kunio,
Edward Wiśniewski, Józef Malendowicz oraz Tadeusz Miziarski i
Bolesław Sobczak. Pan Sobczak ze Zgłowiączki, pozostali nauczali w
Lubrańcu.
11 listopada 1939 r.
aresztowano ziemian z okolic Lubrańca, których następnie
wywieziono do więzienia we Włocławku. W styczniu 1940 r. Niemcy
uwięzili czterech rolników ze wsi Skaszyn, po krótkim śledztwie
rozstrzelano ich w lesie koło Brześcia Kujawskiego. Ze szczególnym
okrucieństwem okupant traktował mieszkańców Lubrańca narodowości
żydowskiej. W dniu 1 stycznia 1940 r. pozostawało jeszcze w
Lubrańcu 9887 Żydów. We wrześniu i październiku zostali oni, w
liczbie 760, umieszczeni w gettcie łódzkim. Ostatnią, ponad
100-osobową grupę Żydów wywieziono wiosną 1941 r. do Chełmka.
Tylko 3-osobowej rodzinie żydowskiej, dzięki pomocy Polaków, udało
się ukryć i uchronić przed wywózką. Wkrótce jednak wszyscy jej
członkowie zostali schwytani i zamordowani przez żandarmów z
Lubrańca na cmentarzu żydowskim.
Na przełomie 1939/1940
r. rozpoczęły się również w okolicach Lubrańca i w calym
powiecie włocławskim łapanki i wysiedlenia ludności polskiej w
celu wywiezienia ich na roboty przymusowe do Rzeszy. Wysiedlono
rodziny z Lubrańca miasta i wsi, z Kazania, Kłobi, Lubrańczyka,
Zgłowiączki, Żydowa, Koloni Piaski I Turowa; razem między 1939, a
1944 r. - 125 rodzin.
W Lubrańcu istniał ruch
oporu, praktycznie od pierwszych dni okupacji. Przybrał on
różnorodne formy, od założenia grup konspiracyjnych należących
do Związku Walki Zbrojnej, później do Armii Krajowej, aż do
tajnego nauczania, które prowadzili m.in. Irena Gedo, Maria
Malendowicz i Jan Czarnecki. Jedynym przejawem działalności
zbrojnej komórki AK w Lubrańcu była akcja przeprowadzona wspólnie
z akowacami z Brześcia Kujawskiego na „Sparkasse”. Zdobyte
wówczas pieniądze przeznaczono na cele organizacyjne. W 1943 r.
Niemcy wpadli na ślad Armii Krajowej z Lubrańca. Komendant
żandarmerii Stogniew aresztował Stefana Przybysza, którego po
przesłuchaniu połączonym z torturami, przekazano Gestapo we
Włocławku. Przybysz został wywieziony do obozu w Mauthausen i tam
zamordowany. Podczas rewizji w jego mieszkaniu znaleziono
radioodbiornik.
W lipcu i sierpniu 1942
r. zostały zorganizowane w Lubrańcu dwie samodzielne komórki PPR,
liczące kilkunastu członków. Istniała także struktura Gwardii
Ludowej, ale ich działalność ograniczała się do agitacji i
kolportażu prasy konspiracyjnej.
Armia Radziecka wkroczyła
do Lubrańca 20 stycznia 1945 r. załoga niemiecka wycofała się w
nocy z miasta.
Opracowanie
Bartłomiej Grabowski, źródła: W. Kubiak, Szkice z dziejów
Lubrańca w XX w., w Zapiski Kujawsko-Dobrzyńskie, t. 12, Miasta
Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w XX w., Włocławek 1998; APW APStW,
Sprawozdanie dotyczące szkód wojennych i strat biologicznych
narodu, sygn. 159; Z. Landau, Kronika lat wojny i okupacji, Warszawa
1963, t. 1, s. 332, 361, 605; Relacje ustne Marii Tomaszewskiej i
Józefa Piaseckiego; Relacja J. Borkowskiego; S. Librowski, Ofiary
zbrodni niemieckich spośród duchowieństwa diecezji włocławskiej
1939-1945, Włocławek 1947, s. 93; Relacja ustna Róży Marciniak i
pisemna Tadeusza Marciniaka; S. Sławiński, Od Borów Tucholskich do
Kampinosu, Warszawa 1977, s. 238-239; Wojna obronna Polski 1939, pod
red. E. Kozłowskiego, Warszawa 1979, s. 428, 429.