piątek, 8 maja 2026

O Kolegiacie w Kruszwicy - wiersz Franciszka Becińskiego

 KOŚCIOŁEK WIEJSKI


Na tle niebios, z daleka rysuje się wieża:

Wiejski miły kościół, w lip, jesionów otoczony.

Trudno myśl swą oderwać, wpatrzone weń oczy;

Wszystko w nim piękne, drogie – tchnie pamięcią świeżą.


Na gzymsach, zamiast złoceń, firanki pajęcze

Powiewają, gdy nawą płyną ludu pienia…

Piotr, Paweł – Apostołowie – patrzą na sklepienia.

Przez okna mozaikowe skradają się tęcze.


Po prawej stronie anioł, strojny w godne szaty,

Trzyma w dłoniach swych pięknie rzeźbione naczynie:

Chrzcielnica! Kruszwickiej podarunek ongiś Kolegiaty.


W ołtarzu głównym Maria Panna z cudów słynie! -

ileż tu modlitw i serc, jak błyszczące wota,

Rzuciła pod ten obraz życiowa tęsknota!!


Źródło: Modraki i maki z kujawskich równin, Lubraniec 2004, Tomik wydany staraniem nauczycieli Liceum Ogólnokształcącego w Lubrańcu w składzie: Alina Pyrek, Małgorzata Paradzińska i Andrzej Wąsikowski, konsultował Adam Beciński, wydano dzięki funduszom Rady Rodziców przy LO w Lubrańcu.

środa, 29 kwietnia 2026

Ubiór Kujawski w XIX wieku

Ubiór Kujawski był kosztowny, mężczyzna i kobieta przywdziewali koszule, najczęściej z płótna własnej roboty. Inne części ubioru zakupowano. Odzież dzielono na „łachy” – ubrania chłopskie i „szmaty” – ubrania kobiece.

Mężczyźni nosili długą sukmanę, która sięgała za kolana, wyszytą z sukna granatowego, ze stojącym kołnierzem i wyłogami (przy której szwy były poobszywane sznurkiem koloru niebieskiego). Zapinało się ją na piersiach na tzw. haftki. W lecie używano „kaftanów”, czyli sukmanek, z rękawami od ramion do łokcia sięgających, i z krótką spódnicą (połą), podobnie na haftki zapisaną; kaftany bywały sukienne, granatowe lub ciemno-zielone, albo też z czarnego kamlotu, w szwach czasem niebieskim naszywane były sznurkiem.

Na co dzień używano zwyczajnego spencera zwanego „jaka” (z niemieckiego: Jacke) z kolorowego płócienka, najpospoliciej amarantowego, karmazynowego, niekiedy szafirowego lub innego w czerwone albo różowe rzuty, paski, kwiatki lub centki.

Spodnie noszono szerokie; na co dzień z płótna na błękitno farbanowego lub ćwiliszkowe w paski; od święta kamlotowe, na jeden guziczek z boku spięte, w buty były wkładane; w ziemie zaś „skórzanki”, czyli: spodnie ze skórek owczych wyszywane wewnątrz wełną. Buty, nazywano „wywrotki”, były z czarnej skóry byczej, dochodziły do pół łydki i miały wykładaną, wywróconą krótką cholewę naturalnej barwy; zamożniejsi, wkładali buty jałowicze, z cholewami prawie do kolan. Na wierzch sukmany lub kaftana wdziewali Kiereję (nazwa: sukna tureckie podszyte futrem). Kieraja była rodzajem szuby buchciastej z sukna granatowego lub błękitnego, grubszego nieco niż na skumanach, obszernie skrajana, z szerokimi rękawami i workiem, czyli kapturem zawieszonym na plecach, ściąganym sznurkeczkami, kształtu czapeczki z uszami (zwykle ciemno-czerwonego koloru), zwana „Bóg zapłać” (pod Izbicą Kujawską: „Szczęść Boże”); kaptur ten w czasie wichury wkładano na czapkę; u rękawów i kołnierza tej sukni biegły wąziutkie wypustki czyli sznurki białe sukienne. Póżniej kiereja wyszła z mody, nosili je już tylko starsi pod koniec XIX w. Modna stała się „Bucha” albo „Dęty-płaszcz”, różniąca się od kierci, że nie miała stojącego kołnierza, a wywijany i był bez worka na plecach i bez wypustek. Noszone też płaszcze z pelerynami z granatowego sukna. Zimą pod kiereją, buchą lub płaszczem, noszono kożuch. Z wierzchu suknie przewiązaną pasem. Do przepasania używano pasa włóczkowego w dwóch kolorach: granatowym (albo czarnym) z amarantowym. Na szyi zimą zawiązywano grubo i szeroko „Chustkę”, zwykle czerwoną, której końce na supełek były związane i chowano z tyłu za kark; spod niej wyglądały górą kołnierzyki niekiedy bardzo wysokie; latem wstążką wiązano koszulę.

Na głowie noszono w lecie kapelusz pilśniowy, czarny z wąskimi skrzydełkami czyli brzegami i szerokim dnem, szerszego u góry niż u spodu (nad czołem) przepasanego czarną mantynową wstęgą lub aksamitką czarną w kilka rzędów, i ozdobne czasem pawie pióro, wewnątrz skarbowaną i ściąganą podszewką płócienną. W zimie wkładano czapkę barankową „Wykrawankę”, (z szerokiego siwego lub czarnego baranka) z wierzchiem sukiennym (granatowym lub zielonym), rogatką, czasem z uszami barankowymi, które sterczały nad czapką, gdy z wierzchu końcami były na tasiemkę zawiązane lub na guziki spięte; albo też spuszczone do zakrycia uszu od mrozu.

Noszona także kapelusze, proste, z szerokimi skrzydłami, albo owcze (fagasy). Latem noszono kapelusze ze słomy, z szerokimi skrzydłami i okrągłym denkiem.

Ceny:

Bucha kosztowała w drugiej połowie XIX w. około 60 do 100 zł
Sukmana 60-70 zł
Kaftan 30 zł
Czapka 4-6 zł
Chusta 25-35 zł
Kapelusz 8-10 zł
(bochenek chleba kosztował od 6 do 24 groszy, ser około 15 groszy za porcję, krowa kosztowała około 137 rubli – 849 zł)

Kapelusze czarne wyrabiano w miejscowościach: w Lubrańcu, Przedczu i Kowalu zawsze według jednej formy. Czapkę i chustę na głowie nosiły dziewczęta, nawet w upały.

Kobiecy strój kujawski składał się z: Spódnika (spódnicy) wyrabianej z wełny lub jedwabiu ze stanem bez rękawów, na co dzień półcienkowej lub cwiliszkowej, perkalikowej, neselowej, od święta sukni granatowej lub kamlotowej w kraty i wzory kolorowym niekiedy adamaszkowej w kwiaty. Ubierano gorsty czyli „Staniki” płocienkowe lub kamlotowe, bez rękawów używane zwykle na co dzień. Pod spód zakładano spódnicę bez stanu, nazywaną „Kiecką”; bywała ona płocienna lub wełniana. Lepszą i droższą opcją była „Kaftanka” lub „Kabaty” sukienne, granatowe albo ciemno-zielne z pelerynką krótką, na haftki zapinane, ozdobione z przodu na piersiach guziczkami, a z tyłu fałdowane. Kaftanki bywały podszyte lisami lub królikami, dawniej każdy szef galonem złotym podszywano. Później noszono Jaki z płócienki, kamlotu, czy pół-jedwabiu od święta, w barwach jaskrawych.

Fartuchy nosiły kobiety szerokie (zielone, karmazynowe lub białe). Modne były korale zawieszane na szyi, a na karku stążeczki kolorowe. Włosy obcinały równo z karkiem, na głowie nosiły chusty (zwykle wełniane) w kształcie turbanu, z przodu zakrywające czoło do połowy. Zakrywały włosy, tak, że wychodziły one tylko na skroniach. Wiązanie chusty było sztuką przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Pod Radziejowem i Kruszwicą, kobiety ubierały na głowę chustkę wełnianą lub jedwabną kolorową, mniejszą i niższą, spod której u dziewcząt wystawały nieco włosy od spodu z tyłu. Od Osięcin kobiety nosiły czepiec z muślinu zwany „Kapką”, obwiązywały głowę podobnie jak chustą kruszwiczanki, na około twarzy wychodziła szlarka czyli garnirowanie z tiuliku lub krepy białej. Chusta z Bodzanowa była żółta i zielona ozdobiona wzorami kwiatów i frendzlami ciemno-czerwonymi. W zimie nosiły szlafroki watowe z buchwiastymi rękawami i krótkim stanem. Pończochy noszone przez Kujawianki miały kolor granatowy lub błękitny, od święta biały; trzewiki skórkowe, obszyte czerwoną lub zieloną tasiemką z kokardką. Koszula miała stan i nadołek z grubszego płótna.

Oczywiście w miarę upływu czasu moda XIX w. ulegała zmianą. Kapelusze stawały się dłuższe i zwężały się przy dnie; sukmana stawała się dostojniejsza, zapinana na guziki. Krój stanika u kobiet nieco scieśniony, klapki kaftana nieco mniejsze lub bardziej rozrzucone.

Kobiety nosiły spódniczki do pracy bez rękawów ze stanikiem, z płótna wyrobu własnego, farbowane na błękitno w rzuciki białe. Do roboty nosiły buciki skórzane.

Dzieci miały na głowie czapeczki pstre kolorowe płócienkowe, z kokardą lub kiścią na czubku jeżeli chłopak, a bez kokardki jeżeli dziewczynka.

Strój był czysty, zadbany jednym słowy dbano bo ubiór i często go ozdabiano. Kolory na Kujawach to granat, niebieski i ciemno-zielony (ł. Gołębiowski, Lud Polski, Warszawa 1830, s. 37). Natomiast w zbiorze ubiorów polskich L. Zienkowicza (Paryż 1841, o ludzie kujawskim, Przyjaciel ludu w Lesznie, tom. 13, s. 20) opisany jest ubiór Kujawiaków ze Strzelna i Pakości. Składał się z kamizelki, lub kaftana sukiennego, z trzema rzędami guzików, z pasa bawłnianego lub jedwabnego koloru amarantowego. Spodnie letnie z płótna, zimowe z sukna lub skóry. Surdut był koloru niebieskiego (lub granatowego) z podszewką opończą. Włosy nosili długie lub starannie obcięte, starsi mężczyźni nosili wąsy, rzadziej brody. Kapelusze nosili czarne, niskie, ozdobione sznurkiem świecącym, a u dołu szeroką wstążką, zatykali w kapelusz kwiaty lub pawie pióra. W ręku nosili kij obity ołowiem. Kobiety nosiły kaftan z sukna niebieskiego bez fałdów, młode dziewczęta natomiast krótki i bardziej fałdzisty kaftan. Pokrywały głowy czepkiem, włosy opasały szarką lub chustą jedwabną, przyozdabianą kwiatami. Gorset i spódnica były koloru jasnego; spódnica najczęści3ej niebieska, z tyłu fałdzista, a u dołu obszyta szeroką karmazynową wstążką. Pończochy zwykle czerwone, trzewiki z sukna, obszyte sznureczkiem i przyozdobione na przodku kokardą. Na ramionach szal w duże kwiaty. Mężatki lubiły nosić pierścionki i naszyjniki. Do kościoła nosiły białą chustę.

J. Łepkowski w „Czasie krakowskim” (1863, nr 228) pisał, że ubiór ludu kujawskiego przypomina ten z Krakowa. Barwy noszą Kujawianie niebieskie podobnie jak na Wawelu. Sukna granatowe z wylogami i podszewką amarantową, jedwabne lub bawełniane ponsowe pasy na długich ciemno-zielonych zwykle kamizelkach, zaś kapelusze nosili czarne, niskie, ze wstążką z kwiatami i pawim piórem. Kaftan miał kilka rzędów guzików. Kobiety miewały na głowie zawoje, wiązane podobne do krakowskich. Gorsety i spódnice w jasnych barwach, a pierścienie i paciorki świecące i błyszczące. Kujawianki przędzą i robią same płótna.

Podsumowując, ubiór kujawski na północy (nad Wisłą) miał ciemniejsze barwy i dłuższe kroje sukien. Barwy granatowe, ciemne, jasno szafirowe; czerwona ponsa na chustach na szyjach, pasach i podszewkach występowała prawie wszędzie na południu i zachodzie, ale na północy i wschodzie były różnice, zastępowały te barwy niekiedy ciemno-czerwone (burakowe), ciemno-żółte, pomarańczowe. Ciemno-zielona u mężczyzn w ubiorach prawie nigdy się nie pojawiała, u kobiet rzadko. Tak samo z chustami kobiet, czerwone po Brześciem, Radziejowem i Kruszwicą, żółcieją w inne przechodziły barwy pod Kowalem, Służewem, Toruniem i Bydgoszczą.



Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Materiały do etnografii słowiańskiej, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Oskar Kolberg, seria III, Kujawy cz. I, Warszawa 1867.

wtorek, 31 marca 2026

Bitwa nad Gopłem 1096 - wydana

Pracę, którą prezentuje, podzieliłem na sześć rozdziałów. Pierwszy rozdział opowiada o księciu Zbigniewie, krótko przedstawia jego historię i dążenia do zajęcia należnego miejsca wśród rodu Piastów. Następny rozdział jest o księciu Polski Władysławie Hermanie, ojcu Zbigniewa i Bolesława. Rozdział opisuje najważniejsze zagadnienia związane z jego władzą i związek z księżniczką Judytą. W kolejnym rozdziale omówiony został palatyn Władysława — Sieciech, jego polityka, relacje z dworem książęcym i rosnąca siła wśród walczących o władzę Piastów. Czwarty rozdział to omówienie samej bitwy, do której doszło nad Jeziorem Gopło przy warowni w Kruszwicy około 1096 r. Piąta część omawia zagadnienie związane z budową olbrzymiej inwestycji w Kruszwicy — budową Kolegiaty. Ostatnia część zawiera opis sytuacji miasta Kruszwicy po bitwie.

Książkę zdobią obrazki wykonane przez artystkę z Kruszwicy Zofię Marię Grabowską. Rysunki są w formie szkiców. Malarka debiutowała wystawą obrazów malowanych akwarelą w październiku 2025 r. w Kruszwicy, która odbyła się w sali Bianco. Zostały wówczas zaprezentowane prace kilku regionalnych artystów.

Kruszwica to miejsce historyczne, bogate w wydarzenia miasto budzi podziw wśród badaczy. Zadają sobie pytanie jak to możliwe, że gród, który był tyle razy zniszczony za każdym razem odbudowywano, a ludność, którą dotknęły wojny, zarazy i głód zastępowali nowi osadnicy? Miasto ma w sobie coś co przyciąga od wieków i budzi w sercach zachwyt.

Nadania ziemi spowodowały, że stan rycerski na przełomie XI i XII w. zaczął się różnicować. Ludzie zmieniali się, wyrósł nowy stan możnowładców. Inni spadali ze szczebli społecznej drabinki. Jednak aż do czasów Bolesława Krzywoustego możnowładców takich jak palatyn Sieciech, Skarbimir Awdaniec czy Piotr Włostowic było niewielu. Stanowili jednak zagrożenie dla polityki państwa. Po śmierci księcia, kiedy Polska popadała w rozbicie dzielnicowe, znaczenie rycerstwa zaczęło wzrastać. Żaden z dzielnicowych książąt nie rozporządzał taką siłą polityczną i ekonomiczną jak Krzywousty i jego przodkowie, a każdy z nich potrzebował swoich urzędników i popleczników. Zarówno ilość, jak i majątki rycerzy zaczęły wzrastać. Autorytet potężnego księcia przestawał być — z wyjątkami — gwarantem lojalności, więc władcy zapewniali ją sobie inaczej, wiążąc wojowników ze sobą węzłami ekonomicznymi. Posunęło się też do przodu rzemiosło metalurgiczne, co spowodowało rozwój broni i pancerzy, a walki stawały się bardziej krwawe.

O wszystkich zmianach, o tym jak później budowała się Polska-Piastowska, śmiało można powiedzieć, że zdecydowała jedna bitwa. Nad Jeziorem Gopło w Kruszwicy, w potężnym grodzie wczesnopiastowskim w szranki stanęły dwie armię. Miejsce wybrane na bitwę nie przypadkowo. Strategiczny region między Wielkopolską a Mazowszem. Punkt kontrolujący szlaki na Kujawach.

Po jednej stronie możni i rycerstwo reprezentujące księcia Zbigniewa, po drugiej stronnicy księcia Bolesława wraz z palatynem Sieciechem na czele. Siedem hufców kruszwickich wspieranych przez najemników z północy, taką siłą dysponował starszy z braci Zbigniew. Wojsko książęce Bolesława było doświadczonymi rycerzami, to drużyna Władysława Hermana i Sieciecha, ludzie którzy umiejętności wojenne zdobywali na wyprawach przeciwko Czechom i Pomorzanom.

Z pewnością bitwa nie należała do łatwych, toczyła się na bagnistym terenie nad jeziorem Gopło, gdzie ciężkozbrojna konnica z trudnością stawiała kroki na miękkim gruncie. Gall Anonim pisał, że bitwa miała miejsce w pobliżu grodu. Tam właśnie padło najwięcej trupów, a wody stały się czerwone od krwi poległych. Rzeź rycerstwa polskiego w walce dynastycznej Piastów, spowodowana interesami możnych, dążeniem do władzy i szybkim zyskiem doprowadziła do wojny domowej, która podzieliła Polaków. W tym miejscu, w grodzie kruszwickim, około roku 1096 miały się wyjaśnić przyszłe losy kraju.

niedziela, 29 marca 2026

XIX wieczna wieś Kujawska

Budowa wsi na Kujawach była prosta, miała służyć mieszkańcom. Stawiali więc regularne budowle na szerokich ulicach, czasem biegły one prosto ale niekiedy skręcały, w zależności od natury gruntu na którym były położone. Na pisakach stawiano drogi, płoty na twardym gruncie, rowy i chałupy, zwrócone najczęściej były szczytami do ulicy a bokiem do podwórza. Czasem boki chat stanowiły front od ulicy.

Wsie na Kujawach w XIX w. były liczne. Nie brakowało tu urodzajnych gruntów. Kościoły wiejskie były zwykle murowane z cegieł; część zachowała budownictwo drewniane. Kościoły otoczone były zielenią, drzewami i krzewami. Świątynie posiadały dzwonnice. Cmentarzyska lepiej niż w innych częściach Polski były ogrodzone. Kujawy wyróżniały się licznymi krzyżami i figurkami przydrożnymi, zwykle stawianych za wsią. Można było znaleźć takie figury murowane także koło Radziejowa, Kruszwicy i w okolicach Inowrocławia. Płoty drewniane, ale także stawiano je z chrustu i krzewów. Pale używane do mostów nazywano „Stempale”.

Chaty najczęściej budowano z drewna (drzewo tzw. porządziowe). Stawiano je dawniej z szachulcu 6cio do 8mio-czalowego w zamek (na węgieł). Okna i drzwi osadzone były w ścianie w grubym szahulcu. Drzwi były zbijane drewnianymi gwoździami z biegunem na stępkach.

Wnętrze mieszkania chłopa kujawskiego, było podobnie rozmieszczone co na Mazowszu i w Wielkopolsce. W środku znajdowało się mnóstwo sprzętu: łóżko z pierzynami, skrzynki i szafy ozdobione malowanymi kwiatami lub gałęziami. Na szafkach przedmioty codziennego użytku tj. talerze i miski poukładane rzędami lub przyczepione na haczyki. Na ścianach zawieszone były także obrazki przedstawiające świętych. Chaty utrzymane były w czystości. Komin wewnętrzny z okapem skierowany do środka izby odedrzwi, lekko wysunięty, wybielony z zapieckiem ku ścianie. Zewnętrzne ściany chałup również bielono; zwyczaj wapienia chat stanowił wyjątek był to znak, że tu jest panna na wydaniu i parobek szukający żony ma na to zwrócić uwagę.

Na podwórzu znajdowały się narzędzia gospodarcze i rolnicze: wozy, pługi, brony, drągi itp. W złej pogodzie chowano je i przykrywano aby nie uległy uszkodzeniu. Podwórze dla inwentarza nazywano „Okólnik”. Gospodarstwa chłopskie składały się głównie ze stodoły, obórki, chlewa, śpiecherka. Obórki i chlewy na bydło i świnie, niekiedy przylegały do chałup. Stodoły miały dachy ze słomy, drzwi natomiast były duże (wrota) dla wygody bydła i koni. Za stodołą lub na podwórzu mieścił się „Parsk” taki dół wyłożony drzewem, przykryty ziemią i słomą, do przechowywania kartofli.

Ogródki małe przydomowe były na Kujawach rzadkością (sady też były rzadkie). Przy domu rosły kwiaty i zioła np. słonecznik, piwonja pachnąca, turek (jasno i ciemnożółty), nagietka, stokrotka, marona (rodzaj rumianku), lubieszczyk, barwinek, bożedrzewko, ruta, rozmaryn, lawenda, gwoździk, geranija. W wielu ogródkach stały „Kuszki” słomiane, czyli kosze plecione ze słomy, zamiast ulów dla pszczół.

Dwory kujawskie podobne pod względem budownictwa były do innych budowanych w Polsce w XIX w. Liczebnie nie było ich wiele. Dachy pokryte miały strzechą lub gnotem, ganek zdobiły słupy przed drzwiami wschodnimi. Wewnątrz znajdowała się sień, izba i alkierz. Za domem ogródek, czasem mały sad. Tak samo budowano doby księży (plebanie) i szkółki. Dwory bogatszej szlachty, były okazalsze i bardziej ozdobne.

Domy dworskie posiadały zwykle gankowy trawnik z klombami lub kwiatami. Często stawiano je z ogrodem kwietnym pielęgnowanym przez ogrodników. Dalej dworków znajdowały się budowle gospodarcze, jak: gumna (do młócenia zboża), stajnie, owczarnie itp. otaczały obszerny plac lub okólnik dworski. Większe stodoły i gumna po folwarkach były murowane, nierzadko z przedłużonym dachem (zwykle pokryte słomą) na słupkach, czasem okratowane lub zasklepione dylowaniem tzw. „Obzajdy”, służące do przechowywania sprzętów gospodarczych. W stajniach i oborach, znajdowały się zagródki na źrebaki i cielęta (tzw. Patyk). Do przechowywania żywności służył „Sklep” (piwnica), najczęściej u szlachty na dworach rzadziej u chłopów. Na przydomowych zieliskach rósł: perz, pokrzywa (zagawaka), pindyrydna, łopian, kobylak (szczaw), bylica, oset, jaskier, wole-oczy, rumian, piołun, szlej (lulek), dziki czosnek, świńska-wesz, świńska trawa itp.


Karczmy na Kujawach były nieco większe niż na Mazowszu i w Wielkopolsce i miały z boku zajazd do stajni i na podwórze (w mieście). Szynk nazywano „Gościńcem”, czasem „Kaczmą”. Propinator, był trzymającym szynk od pana dzierżawcą, szykującego dworski trunek zwano „Kaczmarzem” albo „Gościnnym”.



Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Materiały do etnografii słowiańskiej, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Oskar Kolberg, seria III, Kujawy cz. I, Warszawa 1867.








środa, 18 marca 2026

Ogólnopolski Konkurs Fiodora M. Dostojewskiego - są wyniki twórczości młodzieży

 

Miałem przyjemność zasiąść w jury XIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Fiodora M. Dostojewskiego. Znamy już wyniki prozatorskich utworów młodzieży polskiej. Nie zabrakło tekstów historycznych. Gratuluje!

Link do strony Wydawnictwa św. Macieja Apostoła.

wtorek, 17 marca 2026

Bogusławski Stanisław (1893—1963) malarz z Inowrocławia

Bogusławski Stanisław (1893—1963) malarz. Ur. 1 maja w Inowrocławiu, syn ogrodnika Hieronima i Barbary z Urbańskich. W latach 1911—1914 odbywał studia malarskie w Berlinie, uzupełniał je następnie u W. Gosienieckiego w Poznaniu i Tadeusza Terleckiego w Krakowie oraz jego hospitant w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych w Poznaniu. Pracował przez pewien czas w zakładzie malarstwa dekoracyjnego i witrażownictwa „Polichromia” w Poznaniu. Należał do pozn. Stowarzyszenia Artystów, w którego salonie wystawiał od 1924 r. W tymże roku wyjechał do Norwegii, gdzie odbyła się wystawa indywidualna jego prac. Następne wystawy organizowane były w 1925 r. w Poznaniu i w 1928 r. w Warszawie, gdzie przebywał w latach 1928—1931. Po powrocie do Poznania brał udział w wystawach Sztuka-Kwiaty-Wnętrze w 1936 i 1937 (prezentował wtedy krajobrazy „Nad Wełną” i „Ogródek podmiejski”). Zajmował się również odnawianiem obrazów zabytkowych. Wysiedlony w 1940 r. z Poznania, mieszkał w Warszawie. Po powrocie w 1945 brał czynny udział w życiu plastycznym miasta, wystawiał swe prace jako członek Związku Pol. Artystów Plastyków na wszystkich niemal wystawach okręgowych oraz brał udział w wielkiej wystawie „polskie dzieło plastyczne w XV-lecie PRL” w 1961 r. w Warszawie. Wystawy indywidualne prac autora odbyły się w 1948, 1955, 1957 i 1963. Zmarł w Poznaniu 17 lipca 1963 r. Od 1961 r. żonaty z Kazimierą Raczkiewicz. Malował głównie krajobrazy o tematyce pozn., utrzymane w subtelnej, stonowanej gamie barwnej, przeważnie o srebrzystej tonacji, odznaczające się dobrym wyczuciem przestrzeni i światła. Prace jego znajdują się w Muzeum Narodowym w Poznaniu (Drzewko zimą) oraz w Urzędzie Miasta i urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.

S. Bogusławski - Martwa natura z kwiatami 1930 r.

S. Bogusławski - Wieża nad jeziorem Gopło

S. Bogusławski - Pejzaż z Krynicy 1933 r.

S. Bogusławski - Pejzaż zimowy 1936 r.



Źródła: Katalog wystawy Sztuka-Kwiaty-Wnętrze, P. 1936; Salon wiosenny, P. 1959; polskie dzieło plastyczne w XV-lecie PRL, Warszawa 1961; Salon wiosenny, P. 1961; Salon jesienny, P. 1962; Salon wiosenny, P. 1963; SAP, t. 1; Wielkopolski słownik biograficzny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa-Poznań 1981, s. 65.

poniedziałek, 16 marca 2026

Posiłki na Kujawskich stołach

Na Kujawach w XIX w. jadano na śniadanie żur z ziemniakami lub chlebem. Czasem podawano polewkę z serwatką i kaszą. Żur wyrabiano z ukwaszonej mąki żytniej (razowej) w wodzie, i zaklepywano mąką żytnią cienką czyli pytlową.



Obiad na stołach kujawskich pojawiał się około południa. Zwykle składał się z dwóch potraw. Były to zazwyczaj zwykłe składniki dostępne w gospodarstwie jak: kapusta kwaszona z utartym grochem; kluski rżane (żytnie) ze słoniną lub z nabiałem; ziemniaki (pantówki) ze zsiadłym mlekiem; mięso (we święto a często i w ni powszednie); różne warzywa: brukiew, marchew, buraki itp. Ziemniaki podawano wczesne, modre pod skórką wierzchnią, nazywane siwkami, modrzakami, czy pyrzakami.

Na podwieczorek jadano chleb z gzikiem (twarogiem ze szczypiorkiem i mlekiem) lub z jajecznicą, a także chleb z masłem i z serem. Serek wyrabiany na Kujawach i podawany na podwieczorek nazywano wytrzeszczaj. Był to ser okrągły i spłaszczony kształtem przypominający macę.

Na kolację serwowano banie (owoc) rozgotowaną, zalaną mlekiem i zasypaną zacierkami z żytniej mąki, tudzież ziemniaki.

Przed świętem, czy weselem zabijano wieprza lub barana. Wyrabiano wówczas kiełbasę, szynkę i skopowinę. Chętnie Kujawiacy sięgali po czarninę z gęsi i prosiąt, czasem z królików. Była to zupa wyrabiana z krwi.

Na Kujawach pruskich, na stołach pojawiały się towary bardziej luksusowe niż w Kongresówce tj. cukier, kawa, arak, likier, wyborowa wołowina i cielęcina. Pijano wódkę i piwo ale zazwyczaj tylko od święta, po w dzień powszedni trzeba było pracować w gospodarstwie. Do posiłków podawano kawę zbożową, mleko i kompoty.



Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Materiały do etnografii słowiańskiej, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Oskar Kolberg, seria III, Kujawy cz. I, Warszawa 1867.

niedziela, 15 marca 2026

Sprzęty codziennego użytku na Kujawach

Rejon Kujaw (XIX w.) słynął z urodzajnych ziem i rolnictwa. W uprawianiu roli chłopom przydawał się pług. Później pług, zastąpiono bardziej nowoczesnym narzędziem tzw. pługiem amerykańskim, hohenhjemskim, ruchadłem czeskim lub śląskim. Można je było zakupić w Poznaniu w fabryce rolniczej Cegielskiego.



Na polach do roli zaprzęgano woły. Uprząż na Kujawach pruskich składała się z półszorków podobnych do końskich, wół ciągnął piersiami, czasem innych odznaczonych krojem, gdzie wół łysiną ciągnął. Zaprzęgano też konie fornalskie (półszorek) z łańcuszkami zamiast postronków, kantar zamiast uzdeczki, lice rzemienne. Do uwiązania konia służył kantar. Używano siodła bez strzemion. Początkowo funkcjonowało w uprawie radło, graczki i motyki w uprawie np. ziemniaków.

Przy młócce zboża używano cepów. W gospodarstwie powszechne były również narzędzia tj. łopata, rydel, szpadel i siekiera.

Na Kujawach do przewozu ludzi, czy towarów używano wozów zaprzęganych w konie. Wozy były najczęściej drabiniaste bez obręczy żelaznych, czyli nie kute. Wóz, który był okuty, dobry i mocny nazywano „Wozem szybownym”. Wnętrze wozu wykładało się płótnem. Wóz składał się z dyszla, desek, kół, szprychów, lonu i osi.

Ważną funkcję spełniała na Kujawach Izba. W środku znajdowały się różne sprzęty: stół, stolik, stołek, ławka, łóżko z pościelą lub wyrek, tapczan, skrzynia, beczka, szafa, na której mieściły się półki i szuflady.

Na takiej szafie znajdowały się statki, naczynia i sprzęty np. sagan, duży garnek żelazny bez nóg, do gotowania; grapa, statek żelazny z 3 nogami, do gotowania (mniejszy kociołek i trochę wyższy); tygiel, naczynie do noszenia jedzenia na polu pracujących; wazka, wielki szkopek drewniany z jednym uchem; wanienka, dzban, donica, miska i talerz, garki proste, garki dwojaki, trojaki; stępek do tłuczenia soli; kot, hak do wieszania mięsa w sklepach (piwnicach); konfas, balia do mycia statków i naczyń kuchennych; stągiewka do trzymania wody; potoczka, naczynie do mycia bielizny; balija; konew; szaflik; drybinek.

Wyróżnić należy również statki do mięsa i chleba tzw. kopań, wielkiej drewnianej służącej do czyszczenia zabitych zwierząt. Do robienia chleba służyła kopanka. Używano też dzieży i tymka (do mąki).

Na Kujawach wyrabiano produkty z mleka. W tym celu pomagały przedmioty tj. kierznia drewniana do wyrobu śmietany; do mleka szkopek (przy dojeniu); flitka do mleka (do pomyjów); ćwiek, kubełek; achtel do przechowywania masła; cacka do mleka; koziołek do bicia śmietany lub piany; krajownica, rodzaj płótna do rozgrzanego sera, do jego krojenia.

Do czerpania wody służyły naczynia tj. wębor, czyli wiadro z okuciem lub bez (lub drewniane), z pałąkiem żelaznym do czerpania płynu. Kubełki wieszano na szondy, drewniane plecy, na końcach których znajdowały się łańcuszki. Baryłke do wody i innych płynów nazywano sondek lub beczka.

Sporo pracy poświęcali Kujawiacy wyrabianiu lnu. Pomocne do tego były dzierzgony; grabie żelazne do odłączenia główek lnu; a także miądlica do czyszczenia i terlica, czy trzepaczka oraz szczotki do czyszczenia lnu, kółko do przędzenia i groszki do gracowania.

Połów ryb na Kujawach był powszechnym zajęciem. Region obfity był w rzeki, jeziora i stawy, więc wielu ludzi oddawało się rybołówstwu. Używano sieci i siatek. Sieć na ryby nazywano „kłomka’ lub „tłuczka”. Łapano także ryby na drążek tzw. „kumulec” z przyczepioną linką.




Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Materiały do etnografii słowiańskiej, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Oskar Kolberg, seria III, Kujawy cz. I, Warszawa 1867.






sobota, 14 marca 2026

Bartoszek Franciszek Józef (1910-1943) - malarz z Pierania

Bartoszek Franciszek Józef, pseud. Jacek (1910—1943), malarz, działacz polit., podpułkownik GL. Ur. w Pieraniu koło Inowrocławia jako syn nauczyciela, ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (1930—36). Pracował w Muzeum Narodowym w Warszawie. W 1937 r. otrzymał stypendium na studia malarskie we Włoszech i Francji. W okresie studiów związany z ruchem robotniczym, członek PPR od 1942, dowodził akcjami bojowymi GL (na restaurację niemiecką „Mitropa” w Warszawie, na gmach Państwowej Wytwórni Papierosów Wartościowych). Zginął w akcji na Bank „Społem”; pośmiertnie mianowany podpułkownikiem.


F. J. Bartoszek - portret z 1933 r. szkic


Bartoszek Franciszek Józef (1910—1943)  - malarz z Pierania

Źródła: Mała Encyklopedia Wojskowa. A-J. Warszawa 1967, s. 115; Maciej Bernatt-Reszczyński „Niewygodny Polak”. Wydawnictwo Poznańskie sp. z o.o., Poznań 2017; Tomasz Leszkowicz: Spadkobiercy Mieszka, Kościuszki i Świerczewskiego. Ludowe Wojsko Polskie jako instytucja polityki pamięci historycznej. Warszawa: Wydawnictwo Instytut Pamięci Narodowej, 2022; Rozkaz Ministra Obrony Narodowej z dnia 16 czerwca 1964 roku w sprawie nadania Poznańskiemu Pułkowi Obrony Terytorialnej imienia Franciszka Bartoszeka; Edward Gronczewski, Walczyli o Polskę Ludową, Warszawa 1982 Wielkopolski słownik biograficzny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa-Poznań 1981, s. 40; Żołnierze lat wojny i okupacji, W. 1971, s. 44—9; KMP, 34, 1972 nr 2.