wtorek, 8 września 2026

Pożegnanie księdza kanonika Mariana Bronisława Haniewicza (1936-2026)

Pożegnaliśmy dziś księdza kanonika Bronisława Haniewicza, kapłana związanego z parafią pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Chełmcach. Odszedł w wieku 90 lat, w 67 roku kapłaństwa. Duchowny urodził się 22 lipca 1936 r. w Wilnie, gdzie mieszkał do 1946 r. Tam przyjął chrzest i I komunię świętą. Następnie wraz z rodzicami przeniósł się do Bydgoszczy. W 1954 r. ukończył Gimnazjum im. Ludwika Waryńskiego w Bydgoszczy i wstąpił do  Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1960 r. z rąk księdza Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Od 4 lipca tegoż roku sprawował funkcję wikariusza w parafii pw. św. Floriana w Żninie, następnie przez pięć lat przebywał w Gnieźnie. W latach 1965-1967 był wikariuszem w Wapnie, potem w Inowrocławiu, Witkowie, Gnieźnie i Barcinie. W 1975 r. przybył do Chełmc, gdzie do 1976 r. pomagał księdzu Konradowi Wilhelmiemu, a następnie, w 1976 roku, został proboszczem parafii św. Katarzyny.

W Chełmcach duszpasterzował przez 40 lat aż do 2016 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę. Jako senior zamieszkał w Archidiecezjalnym Domu Księży Seniorów w Gnieźnie i pomagał m.in. w parafii pw. bł. Radzyma Gaudentego na gnieźnieńskich Winiarach. Był kanonikiem honorowym Kapituły przy Bazylice Kolegiackiej pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kruszwicy.

Msza św. pogrzebowa odbyła się dziś, 8 września, o godzinie 11.00 w kościele pw. św. Katarzyny w Chełmcach. Liturgii przewodniczył abp. Wojciech Polak, Prymasa Polski. Ksiądz kanonik spoczął na cmentarzu parafialnym w Chełmcach. Był przewodnikiem duchowym naszej rodziny parafialnej. Był przyjacielem, na którego można było liczyć w każdej sytuacji. Póki siły pozwalały chciał służyć, chciał być potrzebny. Dwa dni przed śmiercią pytał jeszcze: "czy mam iść do Gaudentego?". Był obowiązkowy do samego końca, do śmierci wierny swemu powołaniu. Był człowiekiem skromnym,  o łagodnym, ciepłym spojrzeniu i ogromnym sercu zawsze otwartym na potrzebujących. 


 


Opracowanie B. Grabowski, źródła: Kronika Parafii Świętej Katarzyny w Chełmcach, Tom 1, kronikarze Jadwiga i Andrzej Grzelak; B. Grabowski, Wieś Chełmce, Szkic historyczny parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Kruszwica 2018; B. Grabowski, Kruszwicki Słownik Biograficzny, Ridero Kraków-Kruszwica 2021, s. 84-85, artykuł na Archidiecezji Gnieźnieńskiej z 3.08.2026, Zmarł ks. kan. Bronisław Haniewicz, fot. A. Gralak.


Artur Karol Nikazy Goebel (1835-1913)

Artur Goebel urodził się w Krakowie 14 grudnia 1835 r. Nauki odebrał w Instytucie Technicznym w Krakowie, gdzie studiował w 1856 r. Rok później przyjechał do Warszawy. Ślub wziął z Natalią Franciszką Kozłowską z Kozłowa (1842-1870) w roku 1863 w Warszawie, w parafii św. Krzyża. Współpracował z Henrykiem Marconim i z Julianem Ankiewiczem przy budowie domów mieszkalnych.

Jego najbardziej znane projekty to: Szpital Dziecięcy Bersohnów i Baumanów w Warszawie, Kościół w Wieńcu, Budynek Gimnazjum w Warszawie, Pałac w Wieńcu, Szpital Starozakonny w Czystem, Kościół w Pacynie, Kościół w Postawach, Kamienica Krasińskich w Warszawie i mauzoleum Leopolda Kronenberga na cmentarzu ewangelickim w Warszawie. W Lubieniu Kujawskim architekt zaprojektował Kościół parafialny (1884-1886).

Goebel zmarł w wieku 77 lat, 14 września 1913 r. w Wiesbaden (Niemcy), został pochowany na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.



Opracowanie B. Grabowski, źródła: Polski Słownik Biograficzny t. 8 s. 195 Goebel Artur (1835-1913) budowniczy.

poniedziałek, 7 września 2026

Polityka okupanta wobec Bydgoszczan (1939-1945)

W pierwszych dniach po wkroczeniu wojsk niemieckich do Bydgoszczy, okupant przeprowadził akcję likwidacyjną, którą prowadził Wermacht wspólnie z utworzoną z miejscowych Niemców paramilitarną organizacją Selbestschutz oraz policją Einsatzgruppe IV pod dowództwem SS Brigadefuhrera Lothara Beutela. Od połowy września eksterminacją Polaków zajmowało się Einsatzkommando 16 pod dowództwem Jakuba Lollgena. Likwidowano przedstawicieli inteligencji, działaczy politycznych, społecznych i kulturalnych, członków Polskiego Związku Zachodniego i uczestników powstania wielkopolskiego oraz powstań śląskich, a więc ludzi, którzy tworzyli warstwę przywódczą w ruchu oporu.

Akcja była oznaczona kryptonimem „Unternehmen Tannenberg” i przybrała olbrzymie rozmiary w Bydgoszczy w okresie od 5 września do 20 listopada 1939 r. Tylko w okresie od 30 października do 10 listopada 1939 r., zamordowano 73 nauczycieli, 13 urzędników skarbowych, 3 adwokatów i notariuszy i 2 aptekarzy. SD i Selbstschutz przeprowadziły specjalne akcje, m.in. 14 października 1939 r. przeciwko nauczycielom, kiedy aresztowano 186 osób, a w nocy z 18 na 19 października przeciwko członkom Polskiego Związku Zachodniego, wówczas aresztowano 91 osób.

We wrześniu 1939 r. każdego dnia Niemcy przeprowadzali obławy i masowe rozstrzelania. W ciągu pierwszych pięciu dni aresztowań uwięziono 1400 osób, a rozstrzelano około 400 osób. Egzekucje odbywały się w mieście i w jego okolicy. Mordowano na Starym Rynku, stadionie „Polonii”, w gmachu gestapo przy ul. Poniatowskiego, a także w Dolinie Śmierci w Fordonie oraz w Smukałach i Tryszczynie.

Ofiarami byli nauczyciele bydgoscy, dziennikarze, przedstawiciele wolnych zawodów, księża, pracownicy urzędów. Aresztowano i wymordowano radnych na polecenie W. Kampego. Aresztowano i torturowano również prezydenta miasta Leona Barciszewskiego (1883-1939). Barciszewski został rozstrzelany wraz z synem 11 listopada 1939 r.

Nawet dziś nie jest możliwe ustalenie dokładnej liczby ofiar w Bydgoszczy. Brakuje źródeł i nie są znane wszystkie miejsca kaźni, rozproszone po mieście i poza nim. Z pewnością liczba jest większa niż 1500 osób jak podawał E. Pyszczyński. Współczesne źródła podają liczby sięgające nawet 36 tys. jak szacuje J. Kołodziejczyk.

Wiele osób otrzymało wyroki od powołanego w Bydgoszczy Sądu Specjalnego, którego przewodniczącym został dr Walther Moutoux. Po jego odejściu funkcję tą pełnił kolejni: Kurt Hennig, Eduard Jochim i dr Ernst Raasch. Wśród oskarżających złą sławą okryli się prokuratorzy: Alfons Bengsch, Rudolf Kling, dr Gerhard Kempt, Johann Georg Roeschel, Herman Stolting i dr Henrich Felmy. Tylko w okresie od 11 września 1939 r. do 31 lipca 1940 r. z wyroku tego sądu rozstrzelano 202 osoby, 11 osób otrzymało karę dożywotniego więzienia, 160 osób skazano na terminowe ciężkie więzienie, a tylko 50 osób uniewinniono. Od połowy 1940 r. zmieniono sposób wykonywania wyroku śmierci przez rozstrzelanie – na ścięcie gilotyną. Kompetencje Sądy Specjalnego rosły z biegiem lat. Kiedy brakowało dowodów, oskarżonego przejmowało gestapo, które kierowało aresztowanego do obozu koncentracyjnego lub więzienia. Obrońca ograniczał się tylko do stawiania wniosku „proszę o sprawiedliwą karę”. Obrońcami byli członkowie SS: Hans Joachim Paschotta, dr Joseph Kruschewski, Otto Buchholz, Alfred Hubschmann i Alfred Heinrich Breitkopf, który opracował memoriał postulujący całkowite biologiczne zniszczenie narodu polskiego.

Pod koniec 1939 r. okupant zajął się akcją wysiedleńczą, którą prowadził już od września, jednak nie na tak wielką skalę. Największe natężenie wysiedleń z Bydgoszczy miało miejsce w latach 1941-1942, akcja była sterowana centralnie. Wysiedleńcy byli kierowani do Generalnej Guberni poprzez obozy dla przesiedleńców w Potulicach i Smukale. Od 1943 r. nastąpiło znaczne ograniczenie wysiedleń wskutek słabego napływu osadników niemieckich oraz podjęcia akcji masowego wpisu ludności polskiej na niemiecką listę narodową. Do 1944 r. akcja wysiedleń została całkowicie wstrzymana. Ogółem w okresie okupacji wysiedlono z Bydgoszczy około 19 tys. osób.

Miasto straciło w latach 1939-1945 ponad 36 tys. ludzi, w tym w wyniku działań wojennych 2600 osób, rozstrzelanych zostało ok. 10500 osób, w obozach i więzieniach zmarło ok. 12750 osób, wskutek wycieńczenia 2500 osób, zaginęło bez wieści ok. 8000 osób. Ponadto wiele tysięcy Bydgoszczan było nękanych różnymi represjami ze strony okupanta. 18500 osób przebywało w obozach i więzieniach, ok. 40 tys. osób wywieziono na roboty przymusowe, ok. 19 tys. osób wysiedlono, drugie tyle uległo ciężkiemu naruszeniu zdrowia.

Polityka germanizacyjna zmuszała Bydgoszczan do wpisu na tzw. listę narodową (Deutsche Volksliste). Akcja na Volkslistę odbywała się od 1941 r. do lutego i druga jej faza od 1942 do 1944 r.

Warunki życia ludności polskiej w Bydgoszczy były ciężkie. Polaków dyskryminowano we wszystkich dziedzinach życia. Zostali pozbawieni przez Niemców przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych, kierowniczych stanowisk w pracy, opieki lekarskiej, otrzymywali niższe pensje i przydziały żywności. W praktyce ludność polska często w ogóle pozbawiona była możliwości zakupu żywności, ponieważ pierwszeństwo dokonywania zakupów mieli Niemcy, którzy wykupowali większość zapasów. W tej sytuacji jedynym źródłem zaopatrzenia dla Polaków pozostawał czarny rynek, jednak wysokie ceny żywności wobec małych zarobków często uniemożliwiały jej zdobycie. Przeciętnie robotnik zarabiał około 100-120 marek, cena słoniny za 1 kg wynosiła przykładowo 140 marek, kilogram smalcu około 100 marek, mendel jaj 35 marek, a kg masła 70 marek.

W połowie 1941 r. okupant wprowadził ustawy dotyczące ubezpieczenia oraz rent, emerytur i świadczeń lekarskich. Polacy byli w gorszej sytuacji od Niemców, wzrosła liczba zachorowań wśród Bydgoszczan i zgonów wśród ludności polskiej. Zły stan zdrowia ludności polskiej spowodowany był skąpymi racjami żywnościowymi, ciężką, niewolniczą wręcz pracą oraz brakiem opieki lekarskiej.






Opracowanie B. Grabowski, źródła: R. Kabaciński, W. Kotowski, J. Wojciak, Bydgoszcz zarys dziejów, pod. Red. R. Kabaciński, Bydgoszcz 1980; J. Gumkowski, R. Kuczma: Zbrodnie hitlerowskie – Bydgoszcz 1939. Warszawa: Wydawnictwo „Polonia”, 1967; M. Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009; J. Bartnicki: Bydgoszcz w roku 1939. Bydgoszcz: Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne, 1985; fot. Bydgoszcz, wrzesień 1939: Zbombardowany most im. Romana Dmowskiego. Widoczny tłum ludzi i żołnierze niemieccy na rowerach, Narodowe Archiwum Cyfrowe.



niedziela, 6 września 2026

Pierwsze dni wojny niemiecko-polskiej w Bydgoszczy 1939 r.

Już od pierwszych dni września 1939 r. Bydgoszcz była zagrożona przez zbliżający się do miasta XIX korpus pancerny gen. mjr Heinza Guderina i II korpus piechoty gen. Straussa. Wojsko polskie zajmowało pozycję na północ od Bydgoszczy i zostało szybko zmuszone do odwrotu. Na zachód od miasta pozostała 15 dywizja piechoty gen. bryg. Zdzisława Przyjałkowskiego, która utrzymywała pozycje odpierając pod Nakłem natarcia II korpusu niemieckiego.

Na samym początku konfliktu, w dniu pierwszego września Bydgoszcz została zbombardowana. Pierwsze naloty nie narobiły większych szkód, lecz już drugiego dnia atak powietrzny dotknął ważniejsze cele. Niemcy zbombardowali dworzec PKP, składnicę kolejową i koszary wojskowe. Pojawiły się pierwsze grupy uciekinierów cywilnych, zmierzających w kierunku Inowrocławia i Torunia. W mieście prócz sztabu 15 dywizji piechoty pozostały nieliczne oddziały wojska: batalion marszowy 62 pułku piechoty, 82 batalion wartowniczy, kompania asystencyjna, kompania gospodarcza i pluton żandarmerii.

Trzeciego dnia najazdu niemieckiego, wybuchła strzelnica. Dywersanci złożeni z Niemców otworzyli ogień do wycofujących się oddziałów polskich. Grupy dywersyjne rozlokowały się na ul. Gdańskiej strzelając do uciekinierów i żołnierzy wojska. Podobnie było przy ul. Jagielońskiej i na Placu Teatralnym, przy Zbożowym Rynku, ul. Kujawskiej i na Szwederowie. Silny ogień dało się też zauważyć z kościoła ewangelickiego przy Placu Wolności, w bydgoskim Domu Towarowym, w domu handlowym Pfefferkorna przy Placu Teatralnym. Celem dywersji niemieckiej było wywołanie paniki i wprowadzenie zamieszania wśród wycofujących się wojsk. Punkty ogniowe przemieszczały się, aby zwiększyć efekt dywersji. Stacjonujące w mieście wojsko kontratakowało. W ciągu kilku godzin opanowano sytuację i zlikwidowano gniazda dywersji. W akcji wojskowej pomagali harcerze, kolejarze i członkowie obrony cywilnej. W czasie walk zginęło około 160 osób cywilnych, w tym kobiety i dzieci. Mjr Wojciech Albrycht rozkazał puścić schwytanych dywersantów (władze miasta ewakuowały się 2 września).

Dywersja niemiecka z 3 września posłużyła propagandzie hitlerowskiej do stworzenia mitu tzw. Bromberg Blutsoontag – „bydgoskiej krwawej niedzieli”, który głosił o rzekomych morderstwach dokonywanych przez polską ludność miasta na ludności niemieckiej. W pierwszych dniach okupacji drukowano podobne bzdury na broszurach propagandowych, z rzekomymi bestialstwami. Propaganda zataiła fakt dywersji niemieckiej, dostarczyła tym samym pretekstu do aktów zemsty na Bydgoszczanach. Zginęło kilkanaście tysięcy mieszkańców miasta.

Z 3 na 4 września, nocą ostatni żołnierze Wojska Polskiego wymaszerowali z Bydgoszczy. Utrzymaniem porządku wmieście zajmowała się Straż Obywatelska, złożona z ludności cywilnej. Kierownictwem nowo utworzonej jednostki został por. rezerwy Stanisław Pałaszewski. 5 września do Bydgoszczy wkroczyły pierwsze jednostki wojsk niemieckich z 50 dywizji piechoty. Na Szwederowie stawił im opór oddział Obrońców Bydgoszczy pod dowództwem Franciszka Marchlewskiego, złożony z kolejarzy, uczniów gimnazjalnych i harcerzy. Pod naciskiem Niemców, grożącym zniszczeniem miasta, SO wydało rozkaz złożenia broni.

Wkrótce do miasta przybyły jednostki policji, dokładnie 6 batalion policji pod dowództwem płk Borcharta. Z Jakubem Lollgenem przybyło także gestapo. Miastem początkowo rozporządzał gen. mjr Walther Braemer. Od 8 września nadburmistrzem Bydgoszczy został mianowany Werner Kampe. Wyższe stanowiska administracyjne zajęło NSDAP, tak było na całym Pomorzu. Bydgoszcz została włączona do Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie na mocy dekretu Hitlera z jesieni 1939 r.

W Bydgoszczy przystąpiono do budowy administracji niemieckiej. Utworzono wśród miejscowych Niemców Hilfspolizei jednostkę porządkowo-paramilitarną, później zmieniono jej nazwę na Selbstschutz. Nowa administracja prowadziła politykę germanizacji. Zawłaszczano mienie polskie, także instytucji politycznych, społecznych, kulturalnych i oświatowych. Organizowano niemieckie życie gospodarcze i kulturalne.

Werner Kampe na stanowisku nadburmistrza i kreisleitera NSDAP pozostał do kwietnia 1941 r., a następnie został odwołany na stanowisko partyjne do Gdańska. To on był bezpośrednio odpowiedzialny za masowe zbrodnie na ludności miasta, jakich dokonywano w pierwszych latach okupacji. Po odejściu Kampe, oba stanowiska zostały rozdzielone. Kolejnymi nadburmistrzami byli: Erich Temp, Leonard Rampf, Otto Ernst, natomiast funkcję kreisleitera NSDAP pełnili: Arthur Diethelm, a później L. Rampf. Pochodzili oni z kręgu współpracowników Gauleitera Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, Alberta Forstera. Nadburmistrzowie zajmowali się sprawami związanymi z kontrolą sytuacji politycznej, kierowaniem akcją wpisu na niemiecką listę narodową, organizacją i kontrolą instytucji administracyjnej, sprawami finansowymi, kontrolą bezpieczeństwa, współpracowali z policją, kierowali życiem gospodarczym i kulturalnym miasta oraz nadzorem nad pracą Abeitsamatów (Urzędów Pracy), prowadzących sprawy związane z zatrudnieniem i wywozem Polaków na roboty przymusowe do Rzeszy.

Bydgoszcz została podzielona na dziewięć obwodów partyjnych NSDAP, które dzieliły się na komórki. Było ich w mieście 91 i dzieliły się z kolei na bloki. W skład każdego bloku wchodziło około 60 gospodarstw domowych, które były najmniejsza jednostką w strukturze.

Gestapo w Bydgoszczy, już od pierwszych miesięcy okupacji (1939), skupiało się na organizowaniu eksterminacji ludności polskiej oraz przeprowadzeniu masowych aresztowań, przede wszystkim wśród inteligencji polskiej, pod adresem której formułowano fałszywe zarzuty m.in. uczestnictwa w tzw. krwawej niedzieli. W następnych latach poszerzono zakres kompetencji gestapo. Nowym szefem gestapo w Bydgoszczy został Karl Rux (pozostał na tym stanowisku do końca okupacji). Gestapo zwalczało przejawy oporu, zajmowało się kierowaniem więźniów do obozów koncentracyjnych, obozów pracy i na roboty przymusowe do Rzeszy, likwidacją inteligencji polskiej, zwalczało wszelkie przejawy narodowościowe.




Opracowanie B. Grabowski, źródła: R. Kabaciński, W. Kotowski, J. Wojciak, Bydgoszcz zarys dziejów, pod. Red. R. Kabaciński, Bydgoszcz 1980; J. Gumkowski, R. Kuczma: Zbrodnie hitlerowskie – Bydgoszcz 1939. Warszawa: Wydawnictwo „Polonia”, 1967; M. Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009; J. Bartnicki: Bydgoszcz w roku 1939. Bydgoszcz: Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne, 1985; Fot. Rozstrzelanie Polaków w Bydgoszczy, 9 września 1939 roku (domena publiczna)
na: https://histmag.org/Krwawa-Niedziela-w-Bydgoszczy-dwie-prawdy-wrzesniowych-wydarzen-15648

sobota, 5 września 2026

Józef Stanisław Czarnecki (1907–1940)

Józef Stanisław Czarnecki to jedna z najważniejszych kujawskich postaci polskiej oświaty emigracyjnej. Nauczyciel, redaktor, organizator życia polonijnego, a w końcu żołnierz, który zginął w walce. Jego biografia łączy historię Kujaw, polskiej emigracji we Francji i polskiego wysiłku zbrojnego 1940 r.

Józef Stanisław Czarnecki (1907–1940), był polskim nauczycielem, działaczem oświatowym i emigracyjnym, związanym z Kujawami, a później z polską społecznością we Francji. Poległ w kampanii francuskiej w 1940 r. jako żołnierz Armii Polskiej we Francji.

Był synem nauczyciela Jana Czarneckiego i Marianny Franciszki z Tauzowskich. W latach 1933–1935 działał w Legionie Młodych – kierownik oddziału w Kruszwicy, później komendant obwodu w Mogilnie.

W 1935 r. wyjechał do Francji, gdzie został nauczycielem w miejscowości Auchel. Od 1936 r. pracował w Konsulacie Generalnym RP w Lille, zajmując się oświatą polonijną.

Od 1937 r. był sekretarzem redakcji nowo utworzonego czasopisma Poradnik Oświatowy – głównego organu polskiej prasy oświatowej we Francji. Publikował własne artykuły, organizował kursy dla działaczy społecznych, akcje oświatowe i zbiórki na rzecz szkolnictwa polonijnego.

Po wybuchu II wojny światowej zgłosił się na ochotnika do Armii Polskiej we Francji. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Coëtquidan, został kapralem podchorążym i zastępcą dowódcy plutonu ckm w 3. Pułku Grenadierów Śląskich. Poległ 17 czerwca 1940 w Bitwie pod Azoudange.






Źródło: B. P. Grabowski, Józef Stanisław Czarnecki. Działacz oświatowy z Kujaw, Ridero, Kruszwica, 2026; fot. archiwum rodziny Czarneckich: pierwsza przedstawia Józefa Czarneckiego w mundurze Wojska Polskiego w czasie działań wojennych (1939-1940), druga w mundurze Legionu Młodych, Józef Czarnecki pierwszy od lewej (dwudziestolecie międzywojenne).

czwartek, 3 września 2026

Gniezno pod okupacją niemiecką 1939-1945 r.

Po wkroczeniu Niemców zaczęły się dla mieszkańców Gniezna lata okrutnej okupacji. Administracyjnie miasto włączono do wschodnich ziem wcielonych do Rzeszy. Od 29 stycznia 1940 r. wchodziły do Kraju Warty, podzielonego na trzy rejencje: inowrocławską, poznańską i łódzką. Gniezno włączono do rejencji inowrocławskiej, którą kierował Arthur Greiser, namiestnik Rzeszy i przywódca NSDAP. Komendantem wojennym miasta został mjr Muller, zarządem cywilnym zajmował się miejscowy rzeźnik J. Steinbrenner. Od 15 września komisarzem Gniezna został Walter Henkel z Poczdamu, które zastąpił później Julius Theodor Lorenzen z Bremenshaven.

Niemcy rozpoczęli proces germanizacji miasta. Usuwano wszystkie ślady polskości. Obalano pomniki Bolesława Chrobrego, na Rynku ustawiono kolumny z hitlerowskimi orłami. W gmachu Seminarium Duchownego umieszczono szkołę policyjną. Wszystkie szkoły polskie zostały zamknięte, skonfiskowano zbiory biblioteczne. W mieście funkcjonowały cztery szkoły, ale uczęszczały do nich tylko dzieci niemieckie. Zamknięto większość kościołów, urządzając w nich magazyny; w katedrze urządzano koncerty organowe, a także przekształcono świątynie w magazyn. Synagogę zburzono. Zmieniano nazwy ulic, polskie szyldy zastępowano niemieckojęzycznymi. Wszędzie wieszano emblematy hitlerowskie. Niemcy prowadzili politykę wysiedleńczą Polaków. Rozpoczęła się ona już 11 listopada 1939 r. Objęła miejscową inteligencję, kupców, właścicieli przedsiębiorstw i przedstawicieli innych zawodów. Wysiedleńcy mogli zabrać tylko bagaż podręczny, z którego i tak konfiskowano kosztowności, umieszczano ich w obozach koncentracyjnych i wywożono do Generalnej Guberni. W Gnieźnie z domów wyrzucono ponad 10 tys. osób. Od grudnia 1939 do stycznia 1940 r. (główna fala) wywieziono stąd 9271 osób.

Na miejsce wysiedlonych sprowadzani byli do Gniezna Niemcy z Rzeszy i z krajów nadbałtyckich np. z Łotewskiej Mitawy. Polaków wywożono również na roboty do Niemiec. Wywózki trwały przez cały okres okupacji. Z Gniezna wywieziono 4 tys. Polaków.

Wiele osób poddali Niemcy eksterminacji. Zamordowali wszystkich chorych psychicznie w szpitalu w Dziekance, a ich ciała pogrzebali w lasach koło Mieleszyna. Mordowano Gnieźnian, którzy stawili opór we wrześniu 1939 r. Odebrano Polakom wszystkie sklepy i zakłady rzemieślnicze. Ustawiono niemieckie kierownictwo. Odbierano Polakom mieszkania. Niemcy prowadzili politykę mieszkania dwóch rodzin w jednym mieszkaniu. Okupant wprowadził też niewolnicze godziny pracy dla Polaków. Urzędem pracy kierował od 1942 r. dr Grifon Stierling. Dzień pracy trwał 10-12 godzin, a w praktyce mógł być nieograniczony. Zarobki były bardzo niskie tj. i przydziały na kartki żywnościowe. Polacy byli zastraszeni i poniżani, zepchnięci na margines człowieczeństwa bytowania, pozbawieni normalnego dostępu do oświaty i kultury. Nie chodziło jak wcześniej (I wojna światowa) o germanizację ludności polskiej, lecz o biologiczną jej eksterminację. Akcja germanizacji, którą objęto nieliczny tylko odsetek ludności, miała wyjątkowo odrażający charakter. Mam na myśli rabunek polskich dzieci („rasowo wartościowych”) i wywożenie ich w celu germanizacji do Rzeszy. Wywieziono do Rzeszy dzieci z sierocińca w Gnieźnie. Polacy musieli się kłaniać Niemcom zgodnie z rozporządzeniem z listopada 1939 r. Niemcy mogli też bezkarnie bić Polaków. Na listach do Polaków zniknęła forma „Pan” i „Pani”. Zatrzymywano na ulicy młodzież by czyściła im buty. Polacy nie mogli posiadać własnych środków transportu. Pozwalano tylko w przypadku dojeżdżającym do pracy. Podróżowanie było możliwe tylko po otrzymaniu przepustek.

Polakom odebrano i zakazano posiadania aparatów radiowych i telefonów, innych urządzeń jak gramofonów, płyt, ograniczono korzystanie z poczty. Nie pozwolono na uczęszczanie do kina, do parku, na boiska sportowe i rekreacyjne. Polacy mieli wydzielonych oddzielnych lekarzy i fryzjerów. Z czterech cmentarzy, mogli być chowani tylko na jednym. Za przekroczenie tych zarządzeń stosowano kary, z karą śmierci włącznie.

Miasto stało się obozem koncentracyjnym. Mimo wszystko Polacy naginali narzucane przez Niemców przepisy, tworząc strefę handlową, w której co ciekawe brał udział także Wermacht.







Oprac. B. Grabowski, źródła: J. Topolski, Gniezno, Zarys Dziejów, Poznań 1979; J. Gryguć: Gniezno-przewodnik. Gniezno: Wydawnictwo Popularnonaukowe, 2008; M. Wardzyńska: Wysiedlenia ludności polskiej z okupowanych ziem polskich włączonych do III Rzeszy w latach 1939-1945. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, 2017.




środa, 2 września 2026

Tadeusz Sypniewski, proboszcz parafii Lubień Kujawski, ofiara Dachau

Tadeusz Sypniewski, proboszcz parafii Lubień Kujawski (diecezja włocławska), urodził się 21 listopada 1881 r. w Siąszycach. Jego rodzicami byli Edward Sypniewski i Matylda z domu Gutsch. Ksiądz funkcję proboszcza sprawował od 1937 do 1940 r. Zmarł w Dachau 28 maja 1942 r. (świadectwo śmierci 16 czerwca 1942)

Posługę kapłańską sprawował już w latach 1902-1905 jako student we Włocławku, gdzie kończył Seminarium Duchowe, przyswajając wiedzę z takich dziedzin jak filozofia i teologia. Dalej w latach 1905-1908 studiował w Sankt Petersburgu, na Cesarskiej Rzymskokatolickiej Akademii Duchowej (1948-1918). Ukończył studia specjalistyczne, uwieńczone tytułem Kandydata Świętej Teologii. Od 1908 do 1909 r. sprawował funkcję wikariusza w Burzeninie, parafia pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika, w dekanacie sieradzkim. Potem był wikariuszem we Włocławku, w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (1909-1917). Od 1917 r. administrował w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Radziejowie. Przez, krótki czas był też administratorem w Sadlno w parafii pw. św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy (Nieszawa). W Radziejowie pracował 8 lat, najpierw jako wikariusz, później jako administrator WNMP. Od 1925 r do 1937 r. przebywał w Kazimierzu Biskupim, gdzie piastował stanowisko proboszcza w parafii pw. św. Marcina Biskupa i Wyznawcy (dekanat Konin/Kleczew/Słupca). Od 1937 do 1940 r. przeniósł się do Lubienia Kujawskiego, gdzie sprawował posługę jako proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (pw. św. Rocha, dekanat włocławski).

Był kandydatem świętej teologii, wyróżniony przez społeczność akademicką. W czasie II wojny światowej, po najeździe niemieckim i rosyjskim na Rzeczpospolitą we wrześniu 1939 i rozpoczęciu okupacji niemieckiej, ksiądz Tadeusz Sypniewski został aresztowany przez Niemców. Miało to miejsce 26 sierpnia 1940 r. Po przesłuchaniu, został wywieziony do obozu przejściowego DL Scheglin w Strzeglinie, 29 sierpnia 1940 r. przetransportowany do obozu koncentracyjnego KL Sachsenhausen. Stamtąd 14 grudnia 1940 r. został przewieziony do kolejnego obozu koncentracyjnego KL Dachau. Nosił numer jeniecki 22374 w Kl Dachau i 29941 w KL Sachsenhausen.

Całkowicie wykończony, otrzymał przeniesienie przymusowe 14 grudnia 1940 r. do tzw. „transportu inwalidów” (Invalidentransport), dokładnie do Centrum Eutanazyjnego TA Hartheim, gdzie miał zostać zamordowany w komorze gazowej. Na miejsce nie dotarł, zmarł w obozie tuż przed załadowaniem do wagonu towarowego, którym wywożono więźniów, lub na pierwszym etapie drogi do Centrum Eutanazyjnego TA Hartheim, na drodze do Monachium, i tam został wyrzucony z wagonu, po czym spalony w miejskim krematorium.

Według aktu zgonu, wystawionego w KL. Dachau niemieccy formaliści „lekarze” odnotowali, iż przyczyną śmierci była „niewydolność serca i układu krążenia, przy zapaleniu płuc” (Versagen von Herz und Kreislauf, bei Lungenentzudung).

Skremowanie proboszcza z Lubienia Kujawskiego nastąpiło w krematorium przy Ostriedhof (cmentarz wschodni) w Monachium. Od 1950 r. urna przechowywana była na cmentarzu Am Perlacher Forst, w miejscu zwanym Ehrenhain I (Gaj Pamięci nr 1), w Monachium. W 2013 r. po ujawnieniu informacji o miejscu przechowywania prochów księdza Tadeusza i innych ofiar KL Dachau, sprawa została nagłośniona przez media. Urna nosiła nr K3987. Na kościele parafialnym w Lubieniu Kujawskim upamiętniono zamordowanego przez okupanta niemieckiego w czasie II wojny światowej proboszcza Tadeusza Sypniewskiego, na murach kościoła wisi tabliczka przypominająca nam o kapłanie.


Tadeusz Sypniewski, proboszcz parafii Lubień Kujawski (1937-1940), tablica na murach kościoła parafialnego w Lubieniu Kujawskim, fot. B. Grabowski, 27.08.2026




Oprac. B. Grabowski, źródło: www.diecezja.wloclawek.pl zasoby własne; centofag, tablica nagrobna, cmentarz parafialny, Lubień Kujawski, lubienkujawski.grobonet.com

wtorek, 1 września 2026

Wystawa IPN na Kruszwickim Rynku 1.09.2026 - galeria

 

















Gniezno w czasie wojny obronnej 1939 r.

Wiele miesięcy przed wybuchem wojny mieszkańcy Wielkopolski i Kujaw z niepokojem obserwowali kolejne kroki Niemiec, zmierzających do wojny z Polską i dalszych podbojów. Wzrastała wroga działalność Niemców mieszkających w Polsce, a szczególnie na terenie wielkopolskim. V kolumna aktywnie przygotowywała się do agresji.

Gniezno zamieszkiwało w tym czasie około 650 Niemców; co stanowiło 2 procent ogólnego zaludnienia miasta. W 1934 r. w mieście działał oddział niemiecki – organizacja polityczna Deutsche Vereinigung, czynna była w ukryciu NSDAP praz młodzieżowe organizacje z nią związane, jak Hitler Jugend czy Bund Deutscher Madel. Początkowo władze dość pobłażliwie patrzyły na tę działalność, co wynikało z ogólnego charakteru polityki zagranicznej Józefa Becka. Dopiero w obliczu jawnego dążenia do wojny, licznych prowokacji niemieckich, władze zwróciły na nią większą uwagę. Przeprowadzone zostały rewizje w domach Niemców gnieźnieńskich, gdzie znaleziono dowody na przynależność do nielegalnych organizacji nazistowskich. Odbyły się także procesy sądowe, na których zapadły wyroki lecz dość łagodne. Niemcy usówali dowody przynależności do BDM i HJ, znaleziono jednak zdjęcia fotograficzne i publikacje partyjne z Rzeszy Niemieckiej. Wydawnictwa wysyłała do Gniezna Deutsche Vereinigung z Bydgoszczy (Liselote Freimann), czasem za pośrednictwem Eleonory Schriterówny z Gniezna.

Ludność polska zdawała się czuć zbliżające się niebezpieczeństwo, z niepokojem obserwowano zachowanie mniejszości niemieckiej w miastach. Zaczęły się incydenty – prowokacje graniczne. Rosła nerwowość, wyczekiwano co dalej? Wielkopolanie i Kujawianie przygotowywali się do obrony. Powszechnie brano udział w przygotowywaniach. Wyszły zarządzenia wojskowe,, w tym o ewakuacji. Na ćwiczenia powołano młode roczniki chłopców. Reformy wyskakiwały od organów rządzących niczym grzyby po deszczu, powodując chaos i potęgując tylko nerwowość.

Rozpoczęto szybką budowę schronów, służących między innymi do działań drużyn Polskiego Czerwonego Krzyża. W Gnieźnie znalazł się sztab armii „Poznań”. Generał Tadeusz Kutrzeba przybył do Gniezna 29 sierpnia 1939 r. Wojsko szybko opuściło miasto i udało się na wschód. Gnieźnieński 69 pułk wziął udział w bitwie nad Bzurą, walczył też w Puszczy Kampinoskiej, ponosząc duże straty.

Ciekawe, że dnia 1 września 1939 r. mieszkańcy Gniezna wydawali się spokojni, wręcz zdyscyplinowani. W mieście panował spokój i porządek. Z pewnością miała na to wpływ 17 dywizja płk Mieczysława Mozdyniewicza, której dowództwo mieściło się w Gnieźnie, nawiązująca do tradycji powstańczych. Dzień później rozpoczęło się bombardowanie miasta. Zniszczone zostały domy w centrum miasta. Wielu ludzi w panice rozpoczęło ucieczkę z miasta, najczęściej do pobliskim miejscowości. Jednocześnie do Gniezna napływali uciekinierzy z terenów północno-zachodnich, m.in. z powiatu wągrowieckiego. Administracja przestała działać, została ewakuowana. W dniu 4 września nie było już w Gnieźnie wojska polskiego, a urzędy przestały funkcjonować 9w tym policja, która pomaszerowała/pojechała w kierunku Warszawy).

Aby nadal działać i wyjść z chaosu miasta Polskie stosowały w czasie wojny politykę tymczasowej administracji, do której zgłaszali się ludzie zorganizowani, którzy przed wojną działali na arenie społecznej, samorządowej, wojskowej, czy w straży pożarniczej. Do takich osób należeli Cyryl Ratajski w Poznaniu, a w Gnieźnie ks. Mateusz Zabłocki. Pierwszy był prezydentem, drugi weteranem powstania wielkopolskiego. Utworzono oddziały Powiatowej Straży Obywatelskiej. Internowano kilkudziesięciu Niemców, ewakuując ich pod osłoną policji w głąb kraju. Zabezpieczano sklepy i magazyny, urzędnikom wypłacono trzymiesięczne pensje. Wydano nawet pieniądz zastępczy w bonach (tzw. pieniądz zastępczy miasta Gniezna), podpisany przez przewodniczącego Straży Obywatelskiej ks. Zabłockiego i jego zastępcę J. Zakrzewskiego.

Dnia 10 września ks. Zabłocki wyjechał z kierowcą samochodem w kierunku Wrześni, chcąc omówić z Niemcami warunki oddania miasta. Samochód został obrzucony granatami, Niemcy nie zważali na białą flagę, ks. Zabłocki został ciężko ranny. Wojska niemieckie wkroczyły do Gniezna 11 września o godzinie 10-tej. Rozpoczęły się aresztowania. Ks. Zabłocki trafił do szpitala, a 14 września został rozstrzelany przez okupanta. Wielu innych obrońców walczących na przedpolach Gniezna zamordowano w Gnieźnie, w Poznaniu w więzieniu przy ul. Młyńskiej.

W więzieniu gnieźnieńskim trzymano także obrońców Kłecka. Wyprowadzono ich stąd na rozstrzelanie, bądź wywożono do obozów koncentracyjnych.







Oprac. B. Grabowski, źródła: J. Topolski, Gniezno, Zarys Dziejów, Poznań 1979; J. Gryguć: Gniezno-przewodnik. Gniezno: Wydawnictwo Popularnonaukowe, 2008; M. Wardzyńska: Wysiedlenia ludności polskiej z okupowanych ziem polskich włączonych do III Rzeszy w latach 1939-1945. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, 2017.

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Biskup Stanisław Czajka (1897-1965) - w szponach SB

Stanisław Czajka urodził się 13 listopada 1897 r. w niewielkiej wsi kujawskiej koło Włocławka, Kamiennej. Jego ojciec prowadził gospodarstwo rolne. Szkołę ukończył w Kłotnie, do wybuchu I wojny światowej kontynuował naukę w gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim, a później uczył się prywatnie. Do seminarium Duchowego we Włocławku przystąpił w 1915 r. Tam skończył studia z filologii i teologii. Wyświęcony został na kapłana 13 czerwca 1920 r., przez biskupa Stanisława Zdzitowieckiego. Studiował także na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także od 1927 r. na Uniwersytecie Lubelskim (KUL od 1928), gdzie uzyskał licencjat z prawa kanonicznego.

W 1930 r. uzyskał doktorat prawa kanonicznego, pod kierownictwem kanonisty o. Gommara Michelsa, rozprawy pt. Przedawnienie w prawie karnym kanonicznym, która później została opublikowana w Lublinie w 1934 r.

Był wikariuszem w Pajęczno w 1922 r., oraz w parafii Konopiska, pw. św. Barbary w Częstochowie. W mieście organizował katolickie stowarzyszenie młodzieży. W latach 1930-1932 był sekretarzem generalnym stowarzyszeń katolickich młodzieży diecezji częstochowskiej. Swoją aktywnością zaraził inne parafie diecezji, wydawał drukiem comiesięczne okólniki.

W 1932 r. został powołany na profesora Wydziału Prawa Kanonicznego KUL. Prowadził wykłady z prawa kościelnego wschodniego i kierował seminarium naukowym. Od początku roku akademiskiego 1936/1937 biskup częstochowski Teodor Kubina powierzył mu obowiązki rektora Częstochowskiego Seminarium Duchiwnego, mającego swoją siedzibę w Krakowie. Jako rektor zajmował się przede wszystkim administracją Seminarium i formacją duchową alumnów.

W czasie II wojny światowej, Niemcy zamknęli Uniwersytet. Mimo trudności związanych w czasie okupacji, Czajka opiekował się aumnami włocławskimi. W 1944 r. papież Pius XII mianował księdza Czajkę biskupem tytularnym Centurii Numidyjskiej oraz biskupem pomocniczym diecezji częstochowskiej. Sakrę biskupią przyjął na Jasnej Górze 28 października 1944 r. Jednocześnie został mianowany wikariuszem generalnym diecezji. Od 23 grudnia 1948 r. był również proboszczem parafii św. Zygmunta w Częstochowie. Po wojnie podjął próbę reaktywowania stowarzyszeń młodzieżowych Akcji Katolickiej. Przyczynił się do powstania Instytutu Wyższej Kultury Religijnej i do wznowienia ludowego tygodnika diecezji częstochowskiej „Niedziela”. W połowie 1951 r. kapitule katedralnej otrzymał urząd prałata-prepozyta. Dwukrotnie, jako wikariusz kapitulny, kierował diecezją częstochowską po śmierci biskupa Teodora Kubiny (1951) oraz po śmierci biskupa Zdzisława Golińskiego (1963, 1964).Biskup Czajka utrzymywał kontakty z diecezją włocławską, w 1946 r. odwiedził Jasną Górę, był współkonsekratorem kapłana włocławskiego Stefana Wyszyńskiego na biskupa, a 29 VI 1946 r. nadał sakrę biskupią w katerze włocławskiej sufragana włocławskiego Franciszka Korszyńskiego.

Aparat Służb Bezpieczeństwa zaczął interesować się aktywnością biskupa. Kapłana spotkały represje w powojennej Polsce. Organa bezpieczeństwa podejrzewały duchownego z Częstochowy o sprzyjanie organizacją podziemnym. Biskupa aresztowano 26 IV 1946 r., wraz z innymi księżmi, siostrami zakonnymi i osobami świeckimi. Przetrzymywany był przez wiele godzin. Po zwolnieniu, czekał na biskupa T. Kubinę nałożony przez SB areszt domowy. W związku z tym 2 maja 1946 r. biskup Czajka wystosował zdecydowany protest do przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. Z kolei w kazaniu 3 maja 1949 r., głoszonym ze szczytu bazyliki jasnogórskiej, bardzo ostro wystąpił przeciwko wydanemu przez władze państwowe zakazowi organizowania w tym dniu procesji i zgromadzeń o charakterze religijnym. Kazanie wywołało reakcję rządu domagającego się od episkopadu Polski potępienia biskupa. Jego postawa i podejmowanie w kazaniach problemów religijno-patriotycznych sprawiły, iż do końca życia był poddany szczególnej inwigilacji, a w jego wystąpieniach doszukiwano się przejawów wrogości wobec władz państwowych. Uważany za najbardziej „wrogiego” – wobec państwa komunistycznego biskupa spośród rezydujących w województwie katowickim, doświadczał wielu szykan ze strony władz. Jedną z nich była odmowa wydania mu paszportu na wyjazd do Rzymu na Sobór Watykański II.

Do dorobku naukowego, należy zaliczyć pracę doktorską, maszynopisy ukończone w 1939 r. opracowanie pt. „Powołanie kapłańskie w świetle uchwał I Synodu Plenarnego na Jasnej Górze 1936 r.” (Archidiecezja w Częstochowie).

Zmarł 4 lipca 1965 r. w wieku 68 lat w Częstochowie. Spoczywa w podziemiach częstochowskiej bazyliki katedralnej.






Źródła: Włocławski Słownik Biograficzny, pod red. S. Kunikowski, tom 2, s. 34-35; AAN, KC PPR, sygn. 295/IX-152, k. 46, sygn. 295/VII, k. 121; tamże, Sekretariat Prezydenta KRN, sygn. 809, k. 809; tamże, Ministerstwo Administracji Publicznej, sygn. 993, s. 19; Arch. Ar chidiec. w Częstochowie, Akta personalne bpa S. Czajki, sygn.: III 27; Schematyzmy... 1916-1925; - Babiński H., Częstochowskie Seminarium Duchowne w latach II-ej wojny światowej, „Częst. Wiad. Diec.”, 1969, r. 43, s. 74-78; Dominiczak H., Organy bezpieczeństwa PRL w walce z Kościołem katolickim 1944-1990, Warszawa 2000, s. 244; Galewicz F., Czajka Stanisław, [w:] Słownik biograficzny katolicyzmu społecznego w Polsce, Warszawa 1991, t. A-J, s. 90; Gryz R., Państwo i Kościół w Polsce 1945-1956 na przykładzie województwa kieleckiego, Kraków 1999, s. 162-163, 167, 175, 180, 204, 209, 248; tenże, Represje polityczne wobec Episkopatu katolickiego w Polsce w okresie stalinowskim, „Czasy Nowoż.", 1999, t. 6, s. 289-290; Kowalski J., Czajka Stanisław, [w:] SPTK, t. 5, s. 247-248; Mikołajczyk M., Władza ludowa a diecezja częstochowska, Częstochowa 2000, s. 101-108; Patykiewicz W., Ks. biskup Stanisław Czajka, „Zesz. Nauk. KUL", 1967, t. 10, z. 3, s. 93-94; Raina P., Kościół w PRL. Kościół katolicki a państwo w świetle dokumentów 1945-1989, Poznań 1994, t. 1, s. 160; Sokołowski L., Sp. ksiądz biskup Stanisław Czajka, „Częst Wiad. Diec.", 1965, t. 39, s. 243-246; Wlaźlak W., Dzieje diecezji częstochowskiej w okresie działalności biskupa Zdzisława Go- lińskiego (1951-1963), Kraków 2000; tenże, Kościół częstochowski w latach 1945-1951, Zesz. Nauk. IA WSP w Częstochowie Gubern. et Admi.", 2001, R. 1, z. 1, s. 48; Związek J., Biskupi pomocniczy w diecezji częstochowskiej, „Częst. Studia Teol.", 1974, t. 2, s. 65-68; tenże, Czajka Stanisław, [w:] EK, t. 3, szp. 749-750; tenże, Czajka Stanisław, [w:] Polscy kanoniści (wiek XIX i XX), oprac. J.R. Bar, Warszawa 1981, cz. 1, s. 84-87; tenże, Ks. Czajka Stanisław (1897-1965). Biskup pomocniczy w Częstochowie, „Prawo Kanon.", 1971, t. 14, nr 3/4, s. 308-310; Żarnowiecka- Gryz T., Czajka Stanislaw, [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989, pod red. J. Myszora, Warszawa 2003, t. 2, s. 41-43.