Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 grudnia 2018

Kruszwica we mgle przeszłości, od VI do drugiej połowy IX w.




Poniższy tekst opiera się o publikację W. Hnsela i A. Broniewskiej „Starodawna Kruszwica” z 1961 r., wydanej przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, we Wrocławiu. Oczywiście naniosłem pewne zmiany, dotyczące głównie geografii – nieistniejących, po rozpadzie ZSRR oraz Jugosławii. Naniosłem również kilka zmian w tekście, nie zmieniając jednak właściwego przesłania autorów. Świadomie pozostawiłem również w pierwotnej formie wyniki badań, które z czasem uległy aktualizacji, o czym będę pisał w późniejszych artykułach.


Bartłomiej Grabowski


Ułamki naczyń znalezione przez Romana Jakimowicza (1958-1959) i odkrycia na terenie Starego Rynku, doprowadziły do odsłonięcia osady, której początki datować można najpóźniej na IX w. n.e., a więc lata, w których umieszcza się niekiedy legendę o Czechu, Lechu i Rusie1.

Najstarsze osiedle wczesnośredniowieczne w Kruszwicy reprezentuje typową osadę wiejską o rozproszonej zabudowie z jamami służącymi głównie do przechowywania zboża. Udało się odkryć 5 takich jam w naszych okolicach. Wiadomo, że gwarancją dobrego przechowywania ziarna jest zapewnienie mu odpowiednich warunków zabezpieczających przed kiełkowaniem, gniciem, pleśnieniem, czy wreszcie przed robactwem. Te wszystkie wymogi spełniają jamy wkopane w ziemię, zapewniając stałą, dostatecznie niska temperaturę i ograniczając dojście powietrza. Jamy były wyżłobione w twardej glinie i dość głębokie (1,5-2,5 m), kształtu workowatego lub gruszkowatego, o bardzo wąskim wylocie. Wąski otwór był jedną z charakterystycznych cech jam zbożowych. Górną część jamy tworzył jakby komin, poniżej którego dochodziło nagle do silnego rozszerzenia wnętrza i dopiero przy dnie obserwujemy w niektórych jamach ponowne zwężenie. Właściwą komorą do składania ziarna była część dolna, tj. szersza, górna stanowiła wejście, izolowała zawartość od zmian klimatycznych i utrudniała dostęp powietrza. By mogła ona spełnić te zadania, dbano o jak najmniejsza średnicę wlotu, która jednak pozwalałaby równocześnie na zejście do jamy dorosłej osobie. Dla bezpieczeństwa zboża przed wilgocią ścianki jamy wypalano oraz wymoszczano słomą2. Ziarno sypano jedynie do górnego poziomu dolnej komory. Wejście do jamy najprawdopodobniej wypełniano słomą i zabezpieczano jeszcze dodatkowo. Najczęściej stawiano w tym celu nad otworem specjalne daszki. Pojemność jam średnio wynosiła do 250 kg zboża. Jedna tylko jama była nieco mniejsza – mieściła w sobie 150 kg.

Wykopaliska ujawniły również stosowanie specjalnych zabiegów zmierzających do osuszania ziarna. Używano do tego celu w niektórych przypadkach specjalnych jam. Różniły się one od poprzednio opisanych kształtem i rozmiarami. Były to jamy stosunkowe niegłębokie, kształtu cylindrycznego oraz o dość dużej średnicy otworu. Na prawie płaskim dnie znajdowało się palenisko kamienne, na którym (lub przy którym) ustawiano duże wanienkowate naczynia o płaskim dnie i niskich cylindrycznych ściankach bocznych. Naczynia te przetrwały w przeżytkach etnograficznych na terenach Chorwacji i Słowenii. Były to prażnice. Jamy do suszenia zboża występują w bliskim sąsiedztwie ziemnych spichlerzy zbożowych. Odkryto dwie takie jamy.

Na podstawie usytuowania dotąd odkrytych jam można wnosić, że w opisywanym osiedlu wszystkie jamy zbożowe mieściły się na wydzielonym dla całej osady placu. Mielibyśmy zatem do czynienia z sytuacją podobną do stwierdzonej już uprzednio na różnych ziemiach słowiańskich3. Przed dokończeniem badań trudno powiedzieć, czy jamy te wiązać należy z istnieniem gospodarki kolektywnej, czy też stanowią one wskazówkę obecności większych magazynów zbożowych formującej się warstwy feudalnej lub ośrodka kultu pogańskiego. W każdym razie jamy te dowodzą, że uprawa roli nie tylko nie podupadła na początku wczesnego średniowiecza, lecz nadal zajmowała poważne miejsce w życiu mieszkańców Kruszwicy. Dosyć prawdopodobna jest nawet hipoteza, że znaczenie jej wzrasta jeszcze w stosunku do okresu poprzedniego. Nadwyżki uzyskane z tego zajęcia były podstawą ludności miejscowej w opisywanych stuleciach.

Do najciekawszych zabytków znalezionych w obrębie jam zaliczyć wypada ułamki naczyń glinianych. Z części dało się zrekonstruować prawie całe naczynia. W niższych warstwach jam znajdowano ceramikę wczesnego typu (a w niektórych jamach wyłącznie taką). Są tu naczynia wykazujące duże zbieżności z tzw. okresie „rzymskim”. Na ich podstawie początki używania jam datować możemy na samo zaranie okresu wczesnośredniowiecznego, tj. na VI w. Badania te nie tylko pozwoliły po raz pierwszy stwierdzić bezsporną obecność tak starego wczesnośredniowiecznego osadnictwa w Kruszwicy, lecz wniosły cenne uzupełnienia do studiów nad ciągłością zaludnienia ziem polskich. Widoczna łączność form ceramicznych okresu „rzymskiego” i wczesnośredniowiecznego stanowi dalsze poparcie dla hipotezy o zamieszkiwaniu na tych terenach jednej i tej samej ludności słowiańskiej od okresu „rzymskiego” po wczesne średniowiecze. Na podstawie innych faktów powiedzieć możemy, ze mieszkała ona na tych ziemiach od czasów jeszcze dawniejszych.

W miarę upływu lat osiedle rozbudowywało się wydatnie. Zwiększała się liczba jego mieszkańców. Rozszerzało się ono, jak dotąd mogliśmy stwierdzić, zwłaszcza w dwóch kierunkach, północnym i południowym. Zajęło w ten sposób obszar położony między ulicami, Poznańska a Piasta. Było to jednak osadnictwo dość rozproszone, a domostwa nie nawarstwiały się na jednym i tym samym miejscu, lecz najczęściej budowano je w pobliżu starszych, zniszczonych pomieszczeń. Pewnej zmianie uległ także charakter osiedla. Początkowo była to osada ludności zajmującej się prawie wyłącznie czynnościami rolniczo-hodowlanymi. W IX w. mieszkają w niej niej nieliczni rzemieślnicy. Później natomiast liczyć się należy z istnieniem osiedla targowego, aktywnego zwłaszcza w XII w., kiedy to w części południowej osady wzniesiony zostaje kościół. Likwidacji uległa wtedy część osady, a na jej miejscu założony zostaje w sąsiedztwie kościoła cmentarz. Tutaj mieściły się wcześniej, jak już zaznaczyliśmy, warsztaty rzemieślnicze. W toku badań 1959 r. pod warstwami ze szkieletami ludzkimi natrafiono m.in. na dobrze zachowany piec odlewniczy związany z produkcją rozmaitych wyrobów z metali niezależnych. Na jego dnie znaleziono m.in. gliniana łyżkę odlewniczą. Piec ten datować można na VIII lub IX w.

Z VI w. pochodzi również bardzo ciekawa ceramika, które odnaleziono w jamach osiedla. Same budowle były również interesujące. Już z VI w. spotykamy w Kruszwicy naczynia gliniane wyłącznie lepione ręcznie, ale o dość zróżnicowanych formach. W wiekach VII i VIII mamy do czynienia z naczyniami górą obtaczanymi. Są one jednak w dalszym ciągu głównie niezdobione. Od IX w. częściej występują naczynia zdobione, a od X w. pojawiają się całkowicie obtaczane na krążku garncarskim. W latach tych widocznie zachodziły przeobrażenia w zakresie produkcji naczyń gliniany na terenie Kruszwicy. Występują w tej dziedzinie niewątpliwie pewne odrębności w stosunku do innych połaci Wielkopolski. Dość skromny zakres dotychczasowych badań nie pozwala na wysuwanie twierdzenia, czy różnice te dotyczą tylko samej Kruszwicy, czy też mamy po postu do czynienia z pewnym tylko wycinkiem produkcji garncarskiej i że dalsze badania ujawniają, iż zdobienie naczyń we wczesnym średniowieczu ma tu miejsce wcześniej, aniżeli udało się dotąd stwierdzić. W każdym razie zwraca uwagę fakt, że od początków wczesnego średniowiecza widoczne są ogólne różnice między ceramika kruszwicką a np. gnieźnieńską.

Na dnie jednego z całkowicie obtaczanych naczyń glinianych łatwo wyróżnić można dwa znaki: 1) wypukły znak garncarski i 2) wklęsły odcinek osi koła garncarskiego. W dyskusjach naukowych podnoszono już nieraz sprawę występowania znaków wklęsłych na dnach naczyń glinianych, występujących często w Polsce przed X w. Ostatecznie zgodzono się, że powstały one na skutek działania osi koła garncarskiego. Nie uzgodniono jednak stanowiska, czy tarcza takiego koła miała od początku otwór, przez który przechodziła oś, czy też ten powstał na skutek późniejszego przetarcia tarczki, tj. jej uszkodzenia.

Większa ilość odcisków koła w okresie przed X w. miała dowodzić, iż garncarze mniej byli wtedy doświadczeni aniżeli ich następcy. Okoliczność przecierania się osi koła garncarskiego stwierdzono już nieraz. Poznano także sposób naprawy koła. Trudno było jednak spostrzeżenie to wiązać w ciąg przyczynowy mający swój rodowód w okresach dawniejszych – ciąg, którego cechą charakterystyczną jest doskonalenie warsztatu. Rzadko też równie dobitnie, jak właśnie na przykładzie zabytku z Kruszwicy, można się było przekonać, że naczynia górą obtaczane i naczynia całkowicie obtaczane produkowane były na podobnym typie koła garncarskiego. Trafne więc było zdanie tych uczonych, którzy twierdzili, że postęp w dziedzinie garncarstwa nastąpił u nas w X w. nie na skutek wprowadzenia doskonalszego koła garncarskiego, lecz decydowały o nim większa wiedza garncarska oraz lepsze wyzyskanie starego narzędzia pracy, a zapewne i korzystanie z udziału pomocnika. Przyznać należy rację wywodom W. Hołubowicza, że także starsze koła garncarskie miały tarczę płaską bez otworu, i dopiero w użyciu uległa ona przetarciu, a więc uszkodzeniu4.

Niezależnie od ceramiki wśród rumowisk opisywanego osiedla znaleziono wiele kości zwierzęcych oraz pewną ilość wytworów metalowych, rogowych i kościanych. Wśród tych ostatnich na uwagę zasługuje kilka przedmiotów zdobionych.

Nie wiemy, niestety, w jakim stosunku pozostawało osiedle na zachodnim brzegu do osady położonej na Wyspie Zamkowej. Nie znamy bowiem czasu wzniesienia na niej najstarszej osady wczesnośredniowiecznej. Domyślamy się tylko, że wybudowano ją tutaj przed IX w. Jeżeli trafna jest nasza hipoteza, osiedle na Wyspie Zamkowej było punktem centralnym osadnictwa w tym regionie. Wpływać na to musiały korzystne usytuowanie samej osady na przecięciu ważnych szlaków komunikacyjnych i naturalne obronne położenie wyspy. Było to najpewniej osiedle obronne. Jego powstanie wiązać można z przeobrażeniami społeczno-politycznymi zachodzącymi na terenie Kujaw. Gród powołały siły, które czerpały swe znaczenie z rosnącego potencjału gospodarczego regionu i szybko rozbudowującego się osadnictwa. Symbolizował więc on niejako tę stronę procesu historycznego przebiegającego na ziemiach polskich, której cechą charakterystyczną jest formowanie się nowych, wczesnofeudalnych stosunków i tworzenie się wczesnofeudalnych organizacji politycznych.

Tzw. Geograf bawarski, źródło z pierwszej połowy IX w. wymienia wśród różnych „plemion” mieszkających na terenie Polski również Glopeani. Dosyć powszechnie uznaje się, że pod nazwą tą kryją się mieszkańcy krainy nadgoplańskiej – Goplanie. Główny ich gród mieścił się zapewne w Kruszwicy. Mniej bowiem prawdopodobne jest, by centralna ich siedziba znajdować się miała we wsi Gopło pod Kruszwicą, wymienionej po raz pierwszy w źródłach pisanych w 1193 r. Nie od miejscowości tej, lecz raczej od nazwy jeziora5 poszło określenie Goplan. W takim razie sugestywne jest mniemanie, że poprzedzało ono później używaną nazwę Kujawy6. Jest w informacji Geografa bawarskiego miejsce, które budzi wątpliwości. Otóż Glopeani, według niego, mieli „400 albo i więcej civitates”, które tłumaczyć należałoby jako grody. Wiadomo, że jest to liczba bardzo duża i dlatego wywołuje zastrzeżenia, czy jest wiarogodna. Z. Wojciechowski próbował wyjść z dylematu, sądząc, że owe civitates obejmują wszelkie osiedla Goplan, a nie tylko grody. Inaczej znowu sądził W. Kowalenko, który zastanawiał się, czy owi Glopeani byli plemieniem jednolitym i czy obok późniejszych Kujaw łącznie z ziemiami dobrzyńską i chełmińską nie należała do nich ludność aż po Bzurę i Pilicę, a więc Wierczanie i Łęczycanie. J. Barduch skłaniał się również do hipotezy, że Glopeani stanowili dużą organizację państwową, ale dodawał zaraz, że liczbę grodów „raczej należy traktować tylko ogólnie jako wskazówkę, że była to silna organizacja państwowa”. Zarówno źródła archeologiczne, jak i dane z zakresu geografii historycznej wskazują na duże prawdopodobieństwo istnienia na terenie Kujaw z ośrodkiem nad jeziorem Gopłem związku terytorialnego Goplan, których siedzibą mogła być Kruszwica.

Tworzenie się większej organizacji terytorialnej na terenie Kujaw przypada na lata wzrastającego fermentu społeczno-politycznego z jednej strony na ziemiach polskich, a z drugiej na arenie europejskiej. Docierać tu musiały odgłosy związane z przeobrażeniami na mapie Europy w związku z działalnością Karola Wielkiego, którego imię dało wielu Słowianom tytuł ich władców – król, a także wydarzeń, jakie następowały po jego śmierci (814). Wiadomo, że wojska Karola Wielkiego dotarły do Serbów Łuźyckich i Czech, że władca ten solidnie ufortyfikował granicę geramańsko-słowiańską oraz wydał zakaz handlowania bronią ze Słowianami. Były to dalej czasy wielkiej ekspansji arabskiej, rozkwitu wielu ich miast i dużego rozwoju handlu. W stosunku do Polski przybierze on na sile u schyłku IX i na początku X w. n.e. Jest to wreszcie okres wyraźnego wzrostu organizacyjnego różnych grup Słowian. Dla Goplan może największe znaczenie miał rozwój Wielkiej Morawy, która która swoje apogeum przeżywa w drugiej połowie IX w. n.e. Rośnie również w tym czasie w znaczenie państwo Wiślan, które upada w drugiej połowie IX. Możliwie jest, że klęska Wiślan i nawrócenie ich księcia poza granicami kraju7 przypadają na te same same lata, co upadek legendarnego Popiela i ustanowienie nowej dynastii w rodzie potomków Piasta. Wszystko, co o wydarzeniach tych wiemy, wskazuje, że w IX w. dojść musiało do poważnego wyłomu w dotychczasowej praktyce następstwa władzy, do utrzymywania się jej niekwestionowanej ciągłości w obrębie jednej rodziny. Mówi ono, że dawne formy ustrojowe znajdowały się w stanie dalszego intensywnego obumierania.

Legenda wyznacza Kruszwicy wybitne miejsce w tych właśnie wydarzeniach. W świetle dociekań naukowych okazuje się, że istotnie region Kruszwicy zamieszkiwany był w IX w. przez może „plemię”, znajdujące się na dość wysokim poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego. Ośrodek nasz mógł być głównym centrum wielkiego związku terytorialnego, który zasięgiem swym obejmował także niektóre inne ziemie sąsiednie. Nie możemy tylko odpowiedzieć na pytanie, czy legendę zapisaną przez Galla Anonima o przewrocie, w wyniku którego tron książęcy objął w drugiej połowie IX w. Ziemowit z tak nazwanej później dynastii piastowskiej, lokalizować można na terenie Kruszwicy. Możliwe jednak, że w legendzie o zagryzieniu Popiela przez myszy kryje się informacja o klęsce, jaką poniosła stara dynastia Goplan. Sądzimy, że Kruszwica była w walkach tych ich ostatnim refugium, gdzie legendarnego Popiela dosięgnęli przeciwnicy. Od tych lat Kujawy stanowią integralną część władztwa nowej dynastii Polan, której zdobycie ułatwiło im budowę państwa polskiego. Nie wydaje się natomiast trafne hipotezy tych starszych badaczy, którzy sądzili, że w IX w. nastąpiła również chrystianizacja Kujaw, że panował tu od tego czasu obrządek słowiański8. Drugą więc połowę IX w. uznać możemy za datę przełomową tak w dziejach samej Kruszwicy, jak i Kujaw. Badania przeprowadzone na terenie Starego Miasta dowodzą, że w latach tych nie doszło bynajmniej do upadku ośrodka kruszwickiego. Wręcz przeciwnie, w nowych warunkach politycznych rola jego jeszcze wzrosła. Dlatego obserwujemy później podnoszenie się znaczenia Kruszwicy, widoczne zwłaszcza od okresu rządów Mieszka I. Wiązało się to, niezależnie od innych momentów omówionych już poprzednio, z położeniem na trakcie wiodącym na Mazowsze oraz Pomorze Nadwiślańskie9. Okoliczność, że obie te dzielnice10 stały się bardzo wcześnie składowymi częściami państwa polskiego, była m.in. rezultatem rychłego zespolenia się w jedną całość ziemi gnieźnieńską-kruszwickiej.


Przypisy

1Legenda ta, należy do typowych fikcji literackich kronikarzy średniowiecznych, zasługuje jednak na uwagę, gdyż sięga odległych wieków i łączy w sobie wspólnoty etniczne rozmaitych grup Słowian.

2Nieraz, jak wnosić można z rozmaitych późniejszych analogii, bywały to również plecionki ze słomy.

3W. Hensel, Słowiańszczyzna wczesnośredniowieczna, wyd. II, Warszawa 1956, s. 69.

4Nie udało się natomiast wyjaśnić dotąd w sposób równie przekonywający sprawy występowania na dnach naczyń wypukłych znaków kolistych. Nie wiadomo, czy są one np. dowodem wtórnego zabiegu, a mianowicie skrócenia po przetarciu się tarczki samej osi koła garncarskiego.

5Etymologia nazwy jeziora Gopła nie jest jasna. Wśród różnych ewentualności przyjmuje się także jej niesłowiański rodowód.

6Pojawia się ona w źródłach po raz pierwszy w 1136 r., ale nie na oznaczenie dzielnicy w późniejszym rozumowaniu tego słowa. S. Zajączkowski, O krainach szczepowych i plemiennych, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej”, R. 7:1959, s. 784. Zajączkowski przyjmuje, że Glopeanie=mieszkańcy ziemi kruszwickiej (o zasięgu ustalonym przez S. Arnolda i J. Natansona-Leskiego) z tego terenu rozszerzyć się mieli na całe Kujawy zatracając swą nazwę.

7Dotąd brak pewności, czy równocześnie nastąpiła chrystianizacja kraju Wiślan, ale jest to dosyć prawdopodobne.

8Dobre były połączenia Kruszwicy m.in. z Gdańskiem i Kołobrzegiem. Ten zapewne fakt sprawił, że po niepowodzeniu z biskupstwem w Kołobrzegu przeniesiono jego siedzibę do Kruszwicy.

9W. Szczesniak, Obrządek słowiański w Polsce pierwotnej rozważony w świetle dziejopisarstwa polskiego, Warszawa 1904, passim.

10Oprócz Mazowsza myślimy tu o Pomorzu Gdańskim.

Słowo o wykopaliskach we wsi Szarlej 1972-1975 r.


W listopadzie 1972 r. niedaleko Kruszwicy, w Szarleju przeprowadzone zostały badania archeologiczne. Stanowisko nr 6 położone jest 500 m w kierunku południowym od byłego PGR Szarlej. W latach 1973-1975 kontynuowano wykopy na tym terenie. Odkryto trzy obiekty: część rozległej glinianki związanej prawdopodobnie z osadnictwem ludności kultury późnej ceramiki wstęgowej oraz dwie jamy. 

W gliniance oprócz ceramiki, znajdowały się amfory kuliste, odnaleziono także fragmenty ceramiki kultur młodszych niż neolityczne. 

W wyniku badań pozyskano 262 fragmenty naczyń, pięć małych bryłek polepy, dwa odłupki z krzemienia bałtyckiego, fragment pytki szlifierskiej z piaskowca kwarcowego i kilka drobnych, nadpalonych kości zwierzęcych. 

Jeśli chodzi o naczynia, wyróżniono formy: puchary lejkowate (19 fragmentów), amfory (5 fragmentów), garnki (2 fragmenty naczyń), 1 wazę, 1 kubek i prawdopodobnie 1 fragment talerza. Puchary miały formę smukłą, z wysoką szyjką i lekko zaznaczonym załomem na styku szyjki i brzuśca. Wśród amfor 1 fragment posiadał cylindryczną szyję i 4 fragmenty brzuśce o największej wydatności w górnej części. Fragmenty 2 naczyń to formy naczyń szerokootworowych z dnem o przypuszczalnie niewielkiej średnicy. Jedyny egzemplarz kubka krępego z uchem, posiada lekko lejkowatą szyjkę i płaskie, niewyodrębnione dno. Znaleziono także fragment talerza. 

Do schudzania gliny stosowano domieszkę tłuczonych skorup, głównie drobnych i średnio-ziarnistych, niekiedy z udziałem piasku. Nie stwierdzono używania jako domieszki pokruszonych muszli. Zdecydowana większość ceramiki charakteryzuje się bardzo dobrą twardością. Styl zdobienia ceramiki z Szarleja charakteryzuje się jedno- rzadziej dwuelementowych wątków, wykonanych technikami odciskania, plastyczną i ryto-odciskaną w strefie brzuścowej. Czasem stosowano technikę nacinania i rycia. Zdobienia naczyń realizowano z udziałem jednego lub dwóch wątków. Wyjątkiem jest waza, gdzie występują trzy wątki jednoelementowe. 

Odkrycie tak licznych pozostałości ceramiki, świadczą o istnieniu punktu osadniczego w Szarleju.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła: Informator  Archeologiczny, Badania 1972, Warszawa 1973, s. 50-51; B. Maciukiewicz-Czarnecka, Badania na stan. 6 w Szarleju, pow. Inowrocław, Komunikaty Archeologiczne, 1978, s. 23-25; informator Archeologiczny, Badania 1973, Warszawa 1974, s. 42-43;  Artykuł B. Wawrzykowska, Muzeum Okręgowe w Toruniu, Materiały kultury pucharów lejkowych na stanowisku 6 w Szarleju, gm. Kruszwica, s. 21-32, w: Z Dziejów Kujaw i Pałuk, Materiały z sesji naukowej w Inowrocławiu, Inowrocław 2005 r.

Kilka słów o pierwszych nadgoplańskich mieszkańcach


Czy wiecie, że na terenie Starego Rynku w Kruszwicy badacze natknęli się na ślady osadnictwa z około VI w. Co ciekawe, to właśnie na ten okres pisarze umieszczają legendę o Popielu. 

Niewątpliwie rozwojowi osadnictwa w naszych okolicach sprzyjały odpowiednie warunki. W jeziorze nie brakowało ryb, ziemia była nadzwyczaj urodzajna, przez te tereny przebiegały szlaki handlowe, a jednym z największych bogactw były źródła solankowe.

Nie był to pierwszy gród. Badacze twierdzą, że już 4 tysiące lat temu istniała w Kruszwicy osada. Odkryto także wiele pozostałości po ludzkim bytowaniu już 8 tysięcy lat temu. U schyłku epoki brązu, z okresów Hallstatt C (700-550) i Hallstatt D (550-400 lat p.n.e.) osadnictwo na terenie nadgoplańskim przeżywało szczególny rozkwit. 

Ludność miała swoje osiedla na wyspach jeziora Gopło. Podobne osady odkryto na obu wyspach – Ostrowie Rzępowskim i Zamkowym - dziś Półwysep Rzępowski. Chaty położone na Półwyspie były w kształcie czworoboków o wymiarach 3x3,5 metra, zbudowane z drewna sosnowego, dębowego, grabowego, olchowego, wiązowego, topolowego. Ulice miały szerokość 2,5 m. Osady pełniły funkcję obronną. Gród na Ostrowie Rzępowskim z około 500 lat p.n.e. istniał przeszło 100 lat. Otoczony był wałem drewniano-ziemnym, zbudowanym ze słupów drewnianych. W czasie najazdu Scytów gród został spalony.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło Kruszwica Zarys Monograficzny, Toruń 1965; Informator archeologiczny, badania 1977-1980, t.9-16. Fot. B. Grabowski, Osada wczesnośredniowieczna Biskupin.


Kujawiacy - starożytni mistrzowie warzenia sera

Krąży opinia, że to właśnie Kujawiacy są najstarszymi serowarzami na świcie. Czy to prawda?

Według badań, już 7 tys. lat temu rolnicy z naszych okolic potrafili wyrabiać sery. Ser wytwarzano w ceramicznych naczyniach. Odkrycia podobnych naczyń do przechowywania i wytwarzania serów dokonano właśnie na Kujawach (okolice Brześcia Kujawskiego), świadczą o tym badania analiz kwasów tłuszczowych pozostałych na prymitywnej ceramice sprzed tysięcy lat (naczynia sitowe).



Naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu dokonali analizy chemicznej Znaleziska pochodzą ze stanowisk kultury ceramiki wstęgowej rytej. Kultura ta na Kujawach datowana jest na okres między 5300, a 4900 lat przed Chrystusem.

Obecność śladów mleka w sitach (które wyglądają jak współczesne, używane dzisiaj) stanowi najwcześniejszy bezpośredni dowód na produkcję sera – jak twierdzą badacze.

Pozostałości mleka dotychczas zostały wykryte: w zabytkach pochodzących z wykopalisk z północno-zachodniej Anatolii w Turcji (sprzed 8 tys. lat) oraz w Libii (sprzed 7 tys. lat), ale nie ma żadnych dowodów, że tam mleko wykorzystywane było do produkcji sera. Pomysłodawcą poszukiwania śladów mleka na ściankach naczyń był dr Peter Bogucki, prodziekan School of Engineering and Applied Science na Uniwersytecie Princeton w USA. Już 30 lat temu wysunął hipotezę, że naczynia z bardzo małymi otworkami, jakie odkryto na Kujawach, służyły do produkcji sera. Dr Bogucki argumentował, że niektóre ludy do dzisiaj do produkcji sera używają podobnych naczyń, tyle że zrobionych z drewna. Dotychczas większość badaczy uważała, że sitowate naczynia służyły jako piecyki, które wypełniano żarem lub miały na przykład służyć do odsączania miodu z plastrów.
Jak wyglądały naczynia? Miały kształt odwróconego klosza z otworkami po bokach o średnicy od jednego do dwóch milimetrów. Na spodzie był większy otwór zatykany kawałkiem tkaniny. Do naczyń, nie wlewano świeżego mleka, ale takie, które się odstało i zostało ścięte za pomocą podpuszczki (enzymu trawiennego z żołądka cielęcego). Dopiero takie ścięte mleko o konsystencji gęstego żelu było podgrzewane i odsączane w tych naczyniach.

Najstarsze ślady użycia naczyń do produkcji sera pochodziły dotychczas z Węgier. Są też ślady ikonograficzne, malowidła pokazujące przeróbkę mleka na ser, ale datuje się je na kilka tysiącleci później niż wykorzystanie sit do produkcji sera na Kujawach. Badania te świadczą nie tylko o tym, że ludzie wytwarzali go już 7 tys. lat temu, ale też dostarczają dowodów na umiejętność zmniejszania zawartości laktozy w mleku, a wiemy, że w tym czasie większość ludzi nie tolerowała laktozy – powiedział dr Bogucki.

Jak ważna była technologia warzenia sera? Umiejętność pozwoliła wczesnym rolnikom, którzy przywędrowali nad Wisłę z Bliskiego Wschodu, przeżyć w znacznie chłodniejszym klimacie, niż żyli ich przodkowie. Mimo że tereny dzisiejszych Kujaw porastały w tym czasie gęste lasy, gdzie trudno prowadzić hodowlę krów, to nad brzegami rzek i wielu polodowcowych jezior były stosunkowo spore obszary łąk. To – oprócz postępującego wyrębu lasu – pozwoliło rozwijać rolnictwo i hodowlę bydła.



Oprac. B. Grabowski, na podstawie artykułu w: Rzeczpospolita, K. Urbański "Polska kolebką sera" z 12.12.2012 r.

Badania archeologiczne w Polanowicach 1976 r.


W 1976 roku kontynuowano badania archeologiczne w Polanowicach, gmina Kruszwica. Badania prowadziła Bożena Dzieduszycka pod kierunkiem dr hab.. Aleksandra Dymaczewskiego, były finansowane przez IHKM PAN. Czwarty sezon badań miał na celu odkrycie dziejów okresu wpływów rzymskich, osadnictwa ludności kultury iwińskiej, kultury pucharów lejkowatych.

Skoncentrowano badania w miejscu, gdzie w ubiegłych latach dokonano odkrycia obiektów o charakterze gospodarczym. Potwierdzono istnienie osady z czasów rzymskich, a także osadnictwa kultury iwieńskiej oraz późnej kultury pucharów lejkowatych.

Spora część obiektów zniszczona była przez orkę, najmłodsze stratygraficzne obiekty tworzą prostokątne układy zbitej, niekiedy przepalonej polepy o wymiarach 6-5 m x 4-4,5 m. W ich poliżu odkryto ponadto ślady słupów wiążących się z tymi obiektami. Większość słupów wylepiona była gliną w swych dolnych partiach. Z poziomem tym wiążą się również odkryte tu paleniska z kamieni polnych. Zalegające niżej obiekty, to w przeważającej liczbie niewielkie kopułkowate piece o średnicy nie przekraczającej 1,2 m, miąższości około 0,6 m. Wypełniska ich tworzyły na ogół rumowiska przepalonej polepy ze ścian i kopuły. W pobliżu piecy odsłonięto jamki z surowcem gliniastym.

Niżej zalegający poziom stanowią obiekty częściowo zagłębione w ziemię, półziemianki o wymiarach ścian powyżej 3 m oraz niewielkich rozmiarów jamki zasobowe. Z poziomem tym wiąże się też duży dwukomorowy piec o pionowym ciągu ognia i ścianach z przepalonej gliny. Piec ten najprawdopodobniej zbudowany został w konstrukcji rusztowej. Na jego spagu odkryto dysk gliniany z plastycznym wyobrażeniem symbolicznym – wąż i dwuramienna swastyka.

Z najstarszym poziomem osady z okresu wpływów rzymskich wiążą się dwa kilupoziomowe obiekty znacznie zagłębione w ziemię, będące najprawdopodobniej ziemiankami. Z poziomem tym wiąże się także obiekt o średnicy 1,8 m i głębokości powyżej 2 m, interpretowany jako studnia.

Nawarstwiania związane z osadnictwem ludności kultury iwieńskiej odkryto na jednym z wykopów. Był to nieokreślonej miąższości poziom zalegający na spagu czarnych ziem. Odkryto tam fragmenty naczyń glinianych, nie odsłonięto natomiast obiektów, zniszczonych przypuszczalnie przez głęboko zalegające obiekty z okresu wpływów rzymskich.

W innej partii wykopów odsłonięto ślady osadnictwa kultury pucharów lejkowatych. Tworzyły je kilka zagłębionych obiektów w wyższych partiach również uszkodzonych w okresach późniejszych. Tutaj też odkryto pochówek krowy, tkwiący w głębokiej jamie.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródła: Materiały złożono w ZAW IHKM PAN, Informator Archeologiczny, badania 10, s. 152-153, 1976 r.

Badania archeologiczne Łagiewniki 1975 r.

Zespół pod kierownictwem dr hab. Aleksandra Dymaczewskiego w roku 1975 (odkryte w 1968 roku), prowadził badania archeologiczne w Łagiewnikach, gminie Kruszwica. Badania były finansowane przez IHKM PAN i Wojewódzki Zarząd Gospodarki Wodnej i Melioracji. Celem była osada wielokulturowa.

Badane stanowisko leży na zachodnim brzegu Gopła, na niewielkim wyniesieniu otoczonym od wschodu i południa zabagnioną doliną, w odległości około 1 km na południowy-zachód od zabudowań wsi Łagiewniki.

W czasie prac melioracyjnych i niwelacyjnych prowadzonych przez Wojewódzki Zarząd Gospodarki Wodnej i Melioracji odsłonięto przez przedsiębiorstwo profil glebowy do głębokości ponad 1,5 m, na obszarze ponad 5 ha odkryto i przebadano 756 obiektów pochodzących z różnych epok i okresów.

W pierwszej fazie badań wykopaliskowych stwierdzono występowanie, pod warstwą ziemi ornej, licznych zarysów jam, obiektów mieszkalnych, slupów itd. pochodzących ze schyłku okresu halsztackiego i lateńskiego. Po wykonaniu przekrojów zaobserwowano występowanie nieregularnych półziemianek, dużych i płytkich kolistych jam o średnicy około 2 m, wokół których występowały ślady po słupach oraz różnego kształtu jam zasobowych (?), najczęściej nieckowatych, skupiających się we wschodniej części wzgórza.

W centralnej części stanowiska ujawniono obiekty z okresu późnolateńskiego i wczesnorzymskiego. Na podkreślenie zasługuje występowanie pochówków psów, nielicznych grobów ludzkich oraz dwóch brązowych zapinek o konstrukcji lateńskiej. Stwierdzono również występowanie pozostałości pieców do wytopu rudy lub obróbki metalu, do wypalania ceramiki o charakterystycznej konstrukcji rusztowej.

Sporadycznie odsłonięto też obiekty należące do okresów starszych – półziemianki kultury ceramiki wstęgowej rytej i pucharów lejkowatych i młodszych. Obok obiektów mieszkalnych i gospodarczych natrafiono też na pochówki ludzkie. Jeden z nich zawierał kości niewysokiego osobnika z naszyjnikiem z paciorków kościanych.

Okresy młodsze reprezentowane były przez jamy wczesnośredniowieczne, m.in. natrafiono na jamę zawierającą ceramikę datowaną na VI/VII w.n.e. W zachodniej części stanowiska stwierdzono mniej intensywne nagromadzenie obiektów. Wzdłuż południowej i zachodniej części wzgórza rysowały się ślady płytkiego rowu o bliżej niewyjaśnionej funkcji. Jego usytuowanie i charakter sugerują, iż mógł stanowić pozostałość palisady związanej z osadą późnolateńską i wczesnorzymską.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, na podstawie Informatora Archeologicznego: badania 9, 135 Stanowisko 5, A. Dymaczewski, Łagiewniki 1975 r.

Badania archeologiczne Przedbojewice 1977 r.


W 1977 roku Katedra Archeologii w Poznaniu wysłała zespół Ekspedycji Kujawskiej pod kierunkiem doktor A. Cofta-Broniewskiej. Badania były sfinansowane przez WKZ w Bydgoszczy. Pierwszy sezon polegał na zbadaniu osady kultury lendzielskiej, kultury przeworskiej – od późnego okresu lateńskiego po środkowy okres wpływów rzymskich.

Dokonano 3 wykopów w rejonie Przedbojewic o łącznej powierzchni 70 m2. Na podstawie badań, stwierdzono, że stanowisko było zasiedlone przynajmniej w dwóch okresach – w młodej epoce kamienia przez ludność kultury lendzielskiej i od I w.p.n.e. do środkowego podokresu wpływów rzymskich. W toku badań odkryto 31 obiektów, z czego na uwagę zasługują rowy posłupowe chaty typu brzeskiego kultury lendzielskiej, 4 pochówki psów (w tym jeden grób podwójny) z podokresu późnolateńskiego oraz resztki warsztatu tkackiego z okresu wpływów rzymskich.

Odsłonięcie na tak malej przestrzeni 4 obiektów związanych z pochówkami psów stanowi potwierdzenie sugestii, iż zwyczaj grzebania tych zwierząt jest u społeczeństw grupy kruszeńskiej kultury przeworskiej zjawiskiem powszednim, spotykanym w każdej osadzie.

Materiały z badań przechowuje Katedra Archeologii UAM w Poznaniu.

Przeredagowane z maszynopisu dr A. Cofty-Broniewskiej, opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło: Informator Archeologiczny: badania 11,137-138, Przedbojowice, dawna gm. Kruszwica, woj. bydgoskie 1977 r. Fot. Fot. Jacob Due, Moesgaard Museum

Badania archeologiczne w Lachmirowicach 1986 rok


Doktor Krzysztof Szamałek i magister Urszula Narożna-Szamałek prowadzili w 1986 roku badania w Lachmirowicach, gminie Kruszwica. Stanowisku nadano nr 3. Badania były finansowane przez WKZ w Bydgoszczy i IRKM PAN. Był to drugi sezon badań, celem badaczy było odkrycie i przebadanie cmentarzyska ludności kultury łużyckiej, okresu halsztackiego C; osady ludności kultury przeworskiej; późnego okresu lateńskiego.

W Lachmirowicach założono siedem kolejnych wykopów o łącznej powierzchni 3,6 ara, przy średniej miąższości nawarstwień kulturowych do 1 m.  Badania skoncentrowano w północno-zachodniej części stanowiska, w której w latach 1958 1 1966 natrafiono na groby szkieletowe i ciałopalne ze schyłku epoki brązu 1 okresu halsztackiego.

Odkryto 11 grobów (0.25-0, 50 m), które zostały niemal całkowicie zniszczone przez późniejsze osadnictwo oraz współczesną głęboką orkę. Były to groby ciałopalne, najprawdopodobniej jamowe, nie natrafiono zaś na dalsze groby szkieletowe. Odsłonięto natomiast wiele kamieni polnych układających się w skupiska, stanowiących pozostałość zniszczonych obstaw grobowych. Ich układ zdaje się wskazywać na dość równomierne rozmieszczenie grobów w obrębie tej części wzniesienia.

Wyposażenie grobów stanowiły przede wszystkim naczynia gliniane: wazy, misy, garnki Jajowate, czerpaki. W jednym z grobów natrafiono ponadto wśród przepalonych kości na otwartą bransoletę z brązu oraz łańcuszek brązowy stanowiący część wiszącą kolczyka. Zmarłemu włożono do grobu również szczękę zwierzęcą.

W Świetle analizy stylistycznej zabytków groby odkryte w tym sezonie można datować na okres halsztacki C. W okresie późno lateńskim na cmentarzysko ludności kultury łużyckiej nawarstwiła się drewniana zabudowa osady ludności kultury przeworskiej. Wyraźne Ślady w postaci ciemnych krzyżujących się Smug, tworzących czworokątne zarysy chat odkryto w kilku wykopach. Niektóre z nich przecinały wcześniejsze groby. Jednym z ciekawszych odosobnionych znalezisk jest skupisko ceramiki wiążącej się z kulturą grobów podkloszowych, pochodzące z okresu przerwy w użytkowaniu wzniesienia przypadającej na wczesny I środkowy okres lateński. Drugim Interesującym znaleziskiem jest pochówek zwierzęcy (krowy?), wyposażony w duże naczynie, które możemy łączyć z kulturą amfor kulistych.


Opracowanie Bartłomiej Grabowski, źródło: Informator Archeologiczny: badania 20, 66. 

Badania archeologiczne Szarlej 1979 r.


Biuro Badań i Dokumentacji Zabytków w Bydgoszczy przeprowadziło w roku 1979 badania na terenie gm. Kruszwica – Szarlej. Stanowisko nazwano „1”. Badania prowadziła mgr Barbara Maciukiewicz-Czarnecka. Był to pierwszy sezon badań, jego celem było odkrycie pozostałości z okresu wpływów rzymskich z II w.n.e.

Stanowisko usytuowane było na południowym cyplu, na wschodzie jeziora szarlejeskiego. Wysokość wyniesiona w stosunku do lustra wody wynosiła 7 m.

Badania wykazały, iż obiekty wczesnośredniowieczne i średniowieczne podczas badań powierzchniowych, zostały całkowicie zniszczone podczas zakładania parku (koniec XVII w.).

Pod warstwami niwelacyjnymi zalega znakomicie zachowana warstwa z okresu wpływów rzymskich. Miąższość jej dochodziła w niektórych partiach do 2,80 m. W profilach czytelne są trzy osadnictwa z licznymi obiektami mieszkalnymi i gospodarczymi, z dużą zawartością materiałów zabytkowych. Dobrze zachowały się materiały organiczne – znaczne ilości kości zwierzęcych, a także warstwy organiczne-izolujące, zalegające w obrębie obiektów mieszkalnych. Inwentarz ruchomy, to przede wszystkim znaczne ilości ceramiki, kości ssaków i ptaków, ości rybie, wyroby z bursztynu i bryłki tego surowca, przęśliki, wyroby kościane, żużle oraz znaczne ilości polepy. Materiał ten pozwala datować odkryte stanowisko na II w.n.e. W oparciu o wyniki wierceń geologicznych, wykonanych w obrębie badanego stanowiska, powierzchnię jego określano na ok 3 ha.

Źródła: Informator Archeologiczny: badania 13, 139

Kultura megalityczna - kujawskie grobowce liczące tysiące lat


Na Kujawach znajdziemy pozostałości grobowców, które wiekiem są dużo starsze niż egipskie piramidy. Ślady budowli grobowych niedaleko Izbicy Kujawskiej odnaleźli i zbadali polscy archeolodzy. Badania zgodnie potwierdziły, że w epoce neolitu, na terenach dzisiejszej Europy Zachodniej, powstały tzw. "kultury megalityczne", których ludność wznosiła budowle kamienne, uznawane obecnie za najstarsze zabytki architektury monumentalnej.

Początki budowli datuje się na około IV tysiąclecie p.n.e. Ludność zamieszkująca tamtejsze tereny żyła już 5,500 lat temu (wieś Wietrzychowice). Jest to więc jedno z najstarszych odkryć na terenie Europy. Sama nazwa "megalit" wywodzi się z języka greckiego i oznacza dosłownie "wielki kamień" (megas - wielki, lithos - kamień).

Uczeni sądzą, że budowa grobowców jest związana z wierzeniami ówczesnych ludzi, a konkretnie w kulcie zmarłych i przekonaniach o istnieniu życia pozagrobowego. Imponująca jest zarówno forma megalitów, jak i ich różnorodność. Poszczególne kamienie posiadają nieraz wagę kilkuset ton ! Pojedyncze obeliski nazwano menhirami. Ustawione w szpaler i przykryte kamiennymi płytami tworzyły dolmeny i groby korytarzowe, sytuowane w kręgach - kromlechy.

Prawdopodobnie zwyczaj grzebania zmarłych w megalitach przedostał się wybrzeżem atlantyckim na tereny Skandynawii, północnych Niemiec i Polski.Odległe jego wpływy można odnaleźć właśnie w grobowcach kujawskich, które, poza Kujawami Wschodnimi, występują na Pomorzu Zachodnim i, w formie zdegenerowanej, na południu kraju. W okolicach Izbicy Kujawskiej znajdują się dwa skupiska grobowców - obecnie rezerwaty archeologiczne w Wietrzychowicach i Sarnowie. Pojedyncze grobowce zachowały się we wsiach Gaj i Obałki. Do lat 20 - 30 naszego stulecia przetrwały we wsi Śmieły i na granicy Wietrzychowic i Osiecza Małego. Oskar Kolberg podawał, że jeszcze w XIX wieku grobowce na Kujawach występowały bardzo licznie.
Kształt nasypów mogilnych robi spore wrażenie, uformowany na planie wydłużonego trójkąta i trapezu. Przypuszcza się, że jest to nawiązanie do ówczesnego wyglądu ziemianek i zabudowań drewnianych z dwuspadowym dachem, tym bardziej, że znane są pochówki w opuszczonych domostwach. Wyjątkiem Jest kolisty grobowiec w Obałkach. Długość nasypów nieraz przekraczała 100 m, np. grobowiec w Gaju pierwotnie mierzył 150 m, a w partii czołowej miał ponad 3 m wysokości. Nasypy obstawiano głazami narzutowymi, zmniejszającymi się w kierunku wierzchołka. Największe z nich ważyły nawet 7-10 ton. Niektóre teorie wiążą budowę grobowców z rozwojem organizacji społecznej i nabierającym znaczenia patriarchatem.

Grobowce kujawskie z reguły zawierają kilka pochówków, zachodzi pytanie, kto dostępował zaszczytu spoczywania w tak niecodziennych budowlach? Wiemy przecież skądinąd, że zmarłych grzebano, w zasadzie, na cmentarzyskach płaskich.

Wyposażenie wszystkich nieboszczyków było skromne, sądzić można, że o miejscu pochówku decydował powszechny szacunek, zasługujący na wieczną pamięć potomnych. Przypuszcza się więc, że w megalitach chowani byli członkowie starszyzny rodowej i osoby blisko z nimi spokrewnione, cieszący się za życia dużym autorytetem. Chodziło zapewne o takie oznaczenie miejsca spoczynku, aby można przy nim było, w późniejszym czasie, dodatkowo praktykować inne obrzędy i rytuały.

Na podstawie badań dowiemy się, że pierwszą czynnością podejmowaną przez wspólnotę był pochówek zmarłego w płytkiej jamie grobowej otoczonej kamieniami. Zwłoki układano w pozycji wyprostowanej, na wznak, z głową skierowaną w kierunku czoła grobowca. Następnie, obok grobu, bardzo często stawiano budynek drewniany, spełniający, jakbyśmy dziś powiedzieli, rolę "kapliczki". Fragmenty takich konstrukcji odkryto np. w grobowcach w Gaju i w Obałkach. Niekiedy budowano dość duże domy o powierzchni do kilkudziesięciu metrów kwadratowych, w których odbywały się stypy i składane były ofiary. Nie wiadomo, ile czasu upływało do chwili wznoszenia nasypu, niektóre dane wskazują, że mogło minąć nawet kilkadziesiąt lat. W każdym razie należy przypuszczać, iż praca nad usypaniem grobowca wchodziła w zakres rytuału pogrzebowego. Po jej zakończeniu organizowano bowiem uczty obrzędowe, o czym świadczą pokłady tłustej ziemi z popiołem, węglem drzewnym i fragmentami obgryzionych i połupanych kości ludzkich i zwierzęcych. Kanibalizm służył chyba, według ówczesnych wierzeń, wzmocnieniu siły rodu. Grób osoby, dla której wznoszono nasyp mogilny, znajdował się zawsze w jego części centralnej, kilka metrów od kamiennej obstawy z czoła grobowca. W niewielkim oddaleniu ulokowane były następne groby, wkopywane w czasie późniejszym. Dla ułatwienia komunikowania się duszy zmarłego ze światem zewnętrznym, często nie stawiano środkowego kamienia w partii czołowej grobowca. W tych właśnie miejscach, podczas wykopalisk, archeolodzy natrafiali na ślady budowli kultowych. Sporo pracy kosztowało starożytnych „Słowian” wzniesienie grobowca, możliwe, że wykorzystywano siłę pociągową zwierząt. Budowla jest bardzo trwała przetrwała tysiące lat. Obiekty kujawskie stały się świadectwem fascynujących dokonań cywilizacji z epoki kamiennej na naszych ziemiach i rzucają światło na dotychczasową wiedzę o powstaniu państwa Polskiego. Jeśli przyjąć słuszność hipotezy popieranej przez sporą część historyków i badaczy to mamy dzieje starsze niż Chiny i Egipt.

Źródła: Lewandowska B., Dorcz K., Myrta A., Piramidy Kujawskie, Izbica Kujawska, 2005 (folder)
Dorcz K., Hederych J., Polskie piramidy: Wietrzychowice, Gaj, Sarnowo, 1993 
http://www.izbica-kujawska.com/turystyka/grobowce.php http://www.aktywnawies.pl/piramidy-grobowce-megalityczne,at24,l1.html 

Grody piastowskie Kujaw i Wielkopolski


Kujawy


Historia plemion kujawskich stanowi nadal zagadkę. Starsza historiografia podaje zapis Glopeanizawarty w „Opisie grodów i terytoriów z północnej strony Dunaju czyli tzw. Geografie Bawarskim”, starano się odnosić do terenu Kujaw. Trudno jednak sobie wyobrazić, że liczba 400 grodów wzmiankowana w tym źródle pisanym, mogłaby znajdować się wówczas w pierwszej połowie IX wieku na Kujawach. Ustalenia archeologiczne nie potwierdzają takich domysłów. Stąd w literaturze przedmiotu owych Glopeani starano się postrzegać szerzej i wysuwano hipotezy, jakoby ich siedziby obejmowały oprócz Kujaw ziemię chełmińską oraz łęczycką. Jeśli chodzi o grody plemienne to zdecydowanie ponad wszystkie pod względem wielkości i rangi wybija się Mietlica. W okresie rozwijającego się już władztwa Piastów miejsce Mietlicy zajęła Kruszwica.
 
Mietlica- gród ten położony na wysokim brzegu, wcinającym się w taflę jeziora Gopło, pobudowano w IX wieku. Obiekt ten istniał do połowy X wieku i co ważne wokół niego grupowały się liczne osady otwarte. Wraz z upadkiem grodu doszło również do rozproszenia tamtejszego osadnictwa. W literaturze przedmiotu sądzono, że był to najważniejszy plemienny gród na Kujawach nadgoplańskich. Warte podkreślenia jest to, iż ośrodek ten przetrwał upadek kujawskich struktur plemiennych i istniał dalej w okresie funkcjonowania pierwszej monarchii Piastów.

Kruszwica- wbrew starszym ustaleniom historiografii gród ten nie posiada metryki plemiennej. Powstał dopiero w końcu XI wieku i ulokowano go na wyspie (obecnie Półwysep Rzępowski) w miejscu dogodnym do przeprawy. Gród z oboma brzegami jeziora był połączony mostami. Obiekt ten najprawdopodobniej zbudowano jako przeciwwagę dla plemiennej Mietlicy. W okolicy warowni znajdowało się kilka osad podgrodowych, a w obrębie grodu kościół św. Wita. Gród ten aż do 1096 roku pełnił rolę prawdopodobnie stolicy prowincji. Wymieniona wyżej data roczna okazała się brzemienna dla istnienia warowni. Wówczas bowiem doszło do bitwy pomiędzy wojskami Zbigniewa, którego poparli kruszwiczanie, a zwolennikami Władysława I Hermana. Po tym wydarzeniu gród kruszwicki znacznie stracił na znaczeniu. W jego miejscu zaczął rozwijać się ośrodek nieobronny, który zwłaszcza w okresie rządów Bolesława Krzywoustego znów nabrał na znaczeniu, czego dowodem jest zlokalizowanie w Kruszwicy w 1123 roku siedziby biskupstwa.

Wielkopolska


Również na terenie Wielkopolski dla okresu plemiennego trudno wyróżnić główne siedziby plemienne. Z pewnością jedno z takich plemion istniało w rejonie dorzecza rzeki Obry. W literaturze przedmiotu plemię to określa się jako Obrzanie. Trudno jednak stwierdzić, który z tamtejszych grodów był najważniejszy. Natomiast, jednym z lepiej zbadanych obiektów z tegoż terenu plemiennego wydaje się Bruszczewo, któremu warto poświęcić nieco uwagi. Również wbrew pozorom niewiele wiadomo na temat samych Polan. W tym miejscu warto dodać, że ta nazwa plemienna pojawiła się dość późno w odniesieniu do ziem władztwa Piastów, bo dopiero około 1000 roku. Sporny jest również problem pierwotnych siedzib owych Polan. Choć zgodnie z najpowszechniejszym poglądem ich siedziby miały skupiać się wokół Gniezna i kolejnych grodów: Grzybowa, Moraczewa czy Ostrowa Lednickiego. Jednak nie brakuje i innych hipotez wiążących Polan z Gieczem bądź Kaliszem. My skłaniamy się ku tradycyjnemu poglądowi na temat pierwotnych siedzib Polan. W związku z tym w dalszej części wywodu zaprezentowane zostaną uwagi na temat ich najważniejszego ośrodka czyli Gniezna. Zresztą gród ten pełnił również rolę najważniejszego ośrodka w okresie funkcjonowania uformowanego władztwa Piastów w X i XI wieku. W dalszej kolejności uzupełnimy obraz grodów z terenu Wielkopolski o Giecz i Poznań.

Bruszczewo- gród ten powstał na przełomie IX/X lub w początkach tego drugiego stulecia. Chronologię pobudowania obiektu doprecyzowały badania dendrochronologiczne drewna. Upadek grodu nastąpił około połowy X wieku. Świadczą o nim ślady pożaru, które obserwowalne są zarówno w mieszkalnej oraz wewnętrznej partii obiektu. Upadek grodu nastąpił najprawdopodobniej w wyniku katastrofy spowodowanej działaniami wojennymi. Fakt ten potwierdza, m.in. porzucony w popłochu dobytek mieszkańców. Wraz ze zniszczeniem grodu doszło również do rozproszenia osadnictwa otwartego, które grupowało się wokół grodu. Warto też zauważyć, iż warownia w czasie swojego funkcjonowania ryglowała ważne przejście między rozlewiskami rzeki Samicy i jednej z jej dawnych odnóg.

Gniezno- gród gnieźnieński został wzniesiony w latach 40. X wieku, chociaż już wcześniej był ważnym ośrodkiem plemiennym. Właśnie Gniezno stanowiło prawdopodobnie centrum domeny Piastów. Jego rola nie zmieniła się wraz z uformowaniem się pierwszego państwa polskiego. Gród w czasach rządów Mieszka I został rozbudowany i z czasem stał się on potężnym czteroczłonowym założeniem obronnym. Warto dodać, że na grodzie znajdowały się liczne budynki sakralne. Dodatkowo w roku 1000 Gniezno stało się siedzibą arcybiskupstwa, co jeszcze bardziej podniosło rangę tegoż ośrodka. Również w tamtejszej katedrze złożono ciała świętego Wojciecha oraz Radzima Gaudentego, co znacznie zwiększało prestiż Gniezna. Ważną cezurą czasową dla funkcjonowania grodu był najazd księcia czeskiego Brzetysława, który w 1038 lub 1039 roku najechał ziemie Piastów i złupił, m.in. Gniezno. Nie wiemy jednak czy ówczesny gród został wówczas uszkodzony oraz ewentualnie w jakim stopniu. Z pewnością jednak w okresie rządów Kazimierza I Odnowiciela główny ośrodek władzy książęcej przesunął się na południe do Krakowa.

Giecz- gród w Gieczu miał zgodnie z wynikami badań archeologicznych powstać w latach 60. IX wieku. Umiejscowiony on został nad obecnie nieistniejącym jeziorem. Natomiast, został on rozbudowany w latach 20. X stulecia. W obrębie grodu odkryto fundamenty palatium oraz rotundy z drugiej połowy X wieku. Budowle te najprawdopodobniej nie zostały dokończone. Warto zauważyć, że ośrodek grodowy w Gieczu był wzmiankowany w dość wczesnych, jak na realia domeny Piastów, źródłach pisanych. Anonim tzw. Gall wspomniał o grodzie w kontekście potęgi Bolesława Chrobrego. Z jego opisów wynika, że w ośrodku stacjonowała silna drużyna książęca. Ważną cezurą czasową dla funkcjonowania Giecza był najazd księcia Brzetysława I, kiedy to gród został zajęty przez wojska czeskie. Wówczas też gieczanie zostali przesiedleni do Czech. Mimo tego w późniejszym okresie panowania Piastów gród nadal pełnił ważną rolę. Jego rola zmniejszyła się dopiero w drugiej połowie XIII wieku, a w końcu XIII/początku XIV stulecia warownia została porzucona. Warto dodać, że w okolicy grodu funkcjonowały także liczne osady otwarte oraz cmentarzysko z przełomu XI i XII wieku.

Poznań- poznański gród został zbudowany na przełomie IX/X wieku w wybitnie obronnym miejscu, na wyspie wśród rozlewisk rzeki Warty. Około połowy X wieku, może nawet w latach 40. tegoż stulecia ośrodek został rozbudowany. Była to szersza akcja modernizacji grodów, jakiej podjęli się Piastowie na terenie Wielkopolski. W latach 60. X wieku, w obrębie grodu zbudowano palatium (prawdopodobnie dwukondygnacyjne), połączone z kaplicą pod wezwaniem Panny Marii. W drugiej części grodu wzniesiono baptysterium, a następnie katedrę, którą ukończono jeszcze przed rokiem 1000. Gród stale rozbudowywano i posiadał on najpotężniejsze wały ze wszystkich znanych dotychczas ośrodków piastowskich. W 1038 lub 1039 Poznań został zajęty przez wojska księcia czeskiego, Brzetysława I. Nie wiemy jednak czy oraz w jakim stopniu został wówczas uszkodzony gród. Ranga grodu po tych wydarzeniach znacznie spadła, czego wyrazem stała się wzrastająca rola Krakowa i Małopolski w czasach rządów Kazimierza I Odnowiciela oraz Bolesława II Szczodrego. Gród jednak aż do 1253 roku i lokacji miasta Poznania, stanowił nadal ważne centrum władzy, gdzie chociażby rezydowali dzielnicowi władcy Wielkopolski.


Źródła: Opracowanie Marcina Danielewskiego, Grody słowiańszczyzny zachodniej. Anonim tzw. Gall, Kronika polska, przekł. R. Grodecki, wstęp i oprac. M. Plezia, Wrocław –Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź 1982. Helmold,Kronika Słowian, przekł. J. Matuszewski, Warszawa 1974. Ibrahim ibn Jakub, O państwach słowiańskich w połowie X w. według wersji al-Kazwiniego, przekł. G. Labuda, [w:] Słowiańszczyzna starożytna i wczesnośredniowieczna, Poznań 2003. Kronika Thietmara, t. 1 i 2, przekł. M.Z. Jedlicki, Kraków 2002. Najstarszy zwód prawa polskiego, przekł. i wyd. J. Matuszewski, Warszawa 1959. Relacja Ibrahima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich w przekazie Al-Bekriego, przekł. i wyd. T. Kowalski, MPHs.n., t. I, Kraków.

Mietlica wczesnośredniowieczny gród nad Gopłem


Mietlica – gród, położony był na wysokim brzegu, wcinającym się w taflę jeziora Gopło. Wzniesiony około IX wieku. Wokółgrodu grupowały się liczne osady otwarte. Wraz z upadkiem obiektu doszło również do rozproszenia tamtejszego osadnictwa. W literaturze przedmiotu sądzono, że był to najważniejszy plemienny gród na Kujawach nadgoplańskich. Warte podkreślenia jest to, iż ośrodek ten przetrwał upadek kujawskich struktur plemiennych i istniał dalej w okresie funkcjonowania pierwszej monarchii Piastów.1

W Mietlicy znajdują się pozostałości jednego z centralnych grodów Goplan (wczesnośredniowieczne grodzisko). „To tutaj prawdopodobnie urzędował lokalny władca plemienia. Pod koniec IX wieku Goplanie byli najsilniejszym plemieniem w Wielkopolsce. 100 lat później ich ziemie, a także ów gród dostały się pod panowanie Piastów. Grodzisko w Mietlicy to zapewne legendarna stolica Goplan. Zatem: przyjmując jedną z wersji początków Polski, Polanie właśnie tu napotkali na najsilniejszy opór, choć ciekawe, iż znaleziska nie wskazują na to, aby gród miał być np. spalony; najprawdopodobniej został opuszczony, kiedy w siłę urosły konkurencyjne wtedy Kruszwica i Gniezno. Porównując z innymi grodziskami, nadgoplański relikt przedstawia się monumentalnie. Jego budowniczy wykorzystali wysoką nadjeziorną skarpę i przewężenie Gopła (zapewne był również most), pobudowali wysokie wały i fosę wokół grodu (ślady po niej ujawniają wykopaliska archeologiczne). Do dziś zachowały się inne ziemne obronne konstrukcje wokół grodziska, falochrony, wybrzuszenia na wałach podtrzymujące najprawdopodobniej zaostrzone bale i ślady po dodatkowych ostrokołach. To była prawdziwa twierdza, stanowiąca zapewne tzw. czoło opola grupującego kilkanaście osad rozlokowanych na wysokim brzegu Gopła. Z głównych wałów dziś zachowała się jedynie część zachodnia i mały fragment północno-wschodniej. Majdan ma dwie wysokości, co być może oddawało jakiś hierarchiczny układ w obrębie refugium. O roli tego grodu ponad tysiąc lat temu, świadczy też jego położenie. Ulokowany on był nie tylko w miejscu – o czym wspomnieliśmy – przewężenia Gopła (co oczywiście sprzyjało pobieraniu opłat; niedaleko stąd – w Złotowie – do dziś pływa prom!), ale również w miejscu, gdzie przecinały się szlaki handlowe – starożytny biegnący Gopłem i równoleżnikowy wiodący ze Śląska i ziem zachodnich. Ciekawy jest też fakt, że tuż za grodziskiem, na linii strumienia przebiega dziś granica powiatu Inowrocławskiego – najpewniej jest to więc historyczna linia, sięgająca legendarnych historii ginących w mrokach dziejów.”2

W ostatnim czasie coraz większym zainteresowaniem archeologów cieszy się grodzisko w Mietlicy, położone w gminie Kruszwica, powiecie Inowrocław. Jest to bardzo ciekawy obiekt obronny położonych w naszych Kujawach. Historycy próbują ustalić jaka była właściwie rola grodu. Choć źródła pisane są skąpe, to jednak przybywa materiałów zdobytych w wyniku badań archeologicznych. Poważniejsze badania prowadzono już w latach 70. XX wieku, na stanowisku nr 1 w Mietlicy.

Naukowcy ustalili, że grodzisko działało już w IX wieku. Badania z lat 70tych (1977-1978) na stanowisku nr 1 dodatkowo stwierdziły, że w tym miejscu stała zabudowa mieszkalna oraz gospodarcza. Odnaleziono liczne kości zwierząt hodowlanych i dzikich, szczątki ryb oraz roślin, co potwierdza rolę grodu. W pobliżu odkryto również sporo zabytków: ceramikę, fragmenty szkła, przęśliki, grot strzały, łyżkę żelazną czy wyroby z rogu i kości. Na podstawie inwentaryzacji terenowych stanowiska i fotografii lotniczych pozwoliły odkryć przy południowym i południowo-zachodnim odcinku wałów dwa przedwała rozdzielone fosami. Odkrycie pozwoli ustalić przebieg wschodniego odcinka wału zniszczonego w czasach nowożytnych oraz drogę gruntowną prowadzącą z północy od strony wsi na południe do brzegu jeziora Gopło. W zachodnim wale pozostały ślady, które wstępnie zidentyfikować z bramą. Do wału północnego przylegało stanowisko nr 3, sklasyfikowane jako osada wczesnośredniowieczna. Prawdopodobnie i osada była obwarowana.

Badania z pomocą fotografii lotniczych potwierdziły, że na tym terenie potrzebne są dalsze prace archeologiczne. Miejmy nadzieje, że wkrótce dowiemy się jeszcze więcej o tym miejscu.

Materiały zebrał Bartłomiej Grabowski, źródła:
1http://www.instytuthistoryczny.pl/168-analizy/grody-slowianskie-kategoria/652-grody-slowiaskie
2https://www.geocaching.com/geocache/GC5P039_grodzisko-w-mietlicy

Badania archeologiczne w okolicy Kolegiaty kruszwickiej 1954-1956


Stacja Archeologiczna Instytutu Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk, Oddział w Kruszwicy, podjęła w latach 1954-1956, badania archeologiczne pod kierunkiem Ewy Springer na stanowisku K6 wewnątrz i poza obrębem kościoła.

Przy południowej i północnej ścianie rozpoczęto wykopy, o łącznej powierzchni 40 m2. Dokonano w tym miejscu niezwykłego odkrycia, badacze odnaleźli fragment cmentarzyska rzędowego, użytkowanego w XII w.1 i od XVI lub XVII w.2 Odkopano 83 szkielety, w tym 15 z XII w. Ułożone były wzdłuż osi wschód-zachód, w pozycji wyprostowanej na wznak, z głową zwróconą na zachód.3 Pięć grobów było wyposażone. Pochowana była między innymi kobieta z niemowlęciem na ręku, przyozdobiona w kabłączek skroniowy z drutu brązowego. W innym grobie, również kobiety, odnaleziono dwa pierścionki, w tym wykonany z cienkiej blachy brązowej rozkutej w rombowate oczko oraz drugi, ozdobiony krzyżującymi się liniami. Drobne fragmenty szkła i ślady brązu na palcu świadczą, że kobieta posiadała jeszcze jeden pierścionek, ze szklanym oczkiem. W kolejnym grobie, młodego człowieka, znaleziono fragment brązowej sprzączki do pasa. Inny pochówek wyposażony był w wiadro, z którego zachował się fragment żelaznej obręczy, kółka i resztki drewna. W najbogatszym grobie, mężczyzny, znaleziono złoty równoramienny krzyżyk (1,7 x 2,2 cm), zakończony kulkami i ozdobiony literami alfa i omega. Z pośród opisanych grobów, tylko jeden pochówek złożony był w trumnie.

Ogółem odkryto 77 pochówków na obszarze 25 m2. Cmentarzysko było rozległe i gęsto usiane grobami, świadczą o tym badania nie tylko w najbliższym sąsiedztwie kolegiaty, ale również i dalszych, ok. 40 m na południe od murów świątyni.

Według Witolda Hensela, cmentarzysko poprzedzała osada wczesnośredniowieczna, datowana na lata 650-900. Na terenie osady odkryto półziemniankę, zawierającą naczynia gliniane wykonane bez użycia koła garncarskiego i zdobione ornamentem odciśniętym za pomocą grzebyka.

Badania odsłoniły również ławę fundamentową kościoła, o szerokości 90 cm, zbudowaną z dużych głazów, spajanych w górnej warstwie zaprawą, a także próg z piaskowca, na głębokości 38 cm poniżej wiodącego do portalu południowego.

Przebadano również prezbiterium (bez południowego ramienia transeptu) o pow. 103 m2. Odkryto ślady osadnictwa kultury łużyckiej z okresu halsztackiego (600-500 p.n.e.), nad którą zalegała warstwa wczesnośredniowiecznych pochówków z XII w. W warstwach znajdowały się pochówki średniowieczne. Odsłonięto 31 grobów płaskich oraz trzy murowane grobowce. Grobowiec w prezbiterium kościoła, zbudowany był z cegły gotyckiej na fundamencie z kostek piaskowca. Drugi grobowiec, także ceglany, znajdował się w transepcie i zawierał dwie trumny ustawione jedna na drugiej. Trzeci grobowiec prawdopodobnie z XIX w., odkryto w nim kolumienki romańskie. W gruzowisku wypełniającym grób, znaleziono fragmenty detali architektonicznych, pochodzących prawdopodobnie z pierwotnego portalu południowego do zakrystii.

Średniowieczne pochówki, zawierały szczątki 28 osób świeckich oraz 5 duchownych. Jednym z ciekawszych znalezisk był kielich liturgiczny i patena, wykonanych z ołowiu oraz fragmenty dwóch stuł romańskich, z których pierwsza, datowana jest na 2 ćw. XII w., zdobiona była haftowanym złota nicią łacińskim napisem „inwokacja do Ducha św.”, a druga, z końca XII lub początku XIII w., udekorowana była „7 biskupami”, wyhaftowana również złotą nicią na błękitnej tkaninie pochodzenia bizantyjskiego. Ikonografia postaci na stule nawiązuje do wzorów południowo-niemieckich, z rejonu Salzburga lub Tyrolu.

Trumny były głównie prostymi dłubankami z jednego pnia, proste skrzynie lub ozdobne, sześcioboczne nabijane brązowymi nitami.

Odkryto również szkło witrażowe, płytki posadzkowe, zdobione ornamentem., i wiele śladów wskazujących na osadnictwo kultury pucharów lejkowatych (ok. 3900-ok.1 800 p.n.e.) z młodszej epoki kamienia, kultury łużyckiej z wczesnej epoki żelaza 600-500 p.n.e. oraz kultury przeworskiej z okresu późnolateńskiego, I w. p.n.e. - półziemnianka i wędzarnia.

Teren, na którym stoi Kolegiata pw. śś. Piotra i Pawła, musiał być szczególnie atrakcyjny do zamieszkania, czego dowodem są ślady zakładanych kolejno czterech osad od ok. 4 tys. p.n.e. do okresu wczesnego średniowiecza, kiedy założono tu kolejno trzy cmentarze. Badania były kontynuowane w 1995 r. przez Zespół do Badań Średniowiecznej Architektury Kujaw i Wielkopolski Wschodniej przy Uniwersytecie im. M. Kopernika w Toruniu.

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, na podstawie: K. Hewner, Kolegiata śś. Piotra i Pawła w Kruszwicy,Kruszwica 1998., J. Grześkowiak, Kruszwica - zarys monograficzny, Toruń 1965.,http://kruszwicahistoria.blogspot.com/2015/06/kolegiata-pw-ss-apostoow-piotra-i-pawa.html

Obrazki: 1) Widok kolegiaty w Kruszwicy w 1 połowie XIX w. Ryc. z Archiwum Parafii śś. Piotra i Pawła w Kruszwicy, 2) Kolegiata po restauracji pruskiej w latach 1856-1859. Widoczne detale neogotyckie. Fot. z Arch. Parafii śś. Piotra i Pawła w Kruszwicy, 3) Romańska chrzcielnica w kształcie kielicha, XII w.

1Wykop północny.
2Wykop południowy.
3Symbolika chrześcijańska – region śmierci.