sobota, 15 grudnia 2018

Dzieje pszczelarstwa kruszwickiego do II wojny światowej


Pszczelarstwo w Kruszwicy ma bardzo długą tradycję. Nie jesteśmy jednak w stanie ustalić kiedy powstały pierwsze pasieki nad Gopłem. Przypuszczalnie było to w średniowieczu, możliwe że kruszwiczanie zakładali ule już w XIII wieku. Arabscy kupcy przemierzający szlak bursztynowy wiodący przez Kruszwicę wspominają w swych zapiskach o miodzie. Wiemy, że na zamku spożywano duże ilości miodu pitnego w czasach, gdy w urzędach zasiadali kasztelanowie i starostowie. Posiadamy również zapiski o istnieniu organizacji pszczelarskiej w 1908 roku. Wówczas nosiło ono nazwę Towarzystwo Pszczelarzy na Kruszwicę i Okolicę. Jego inicjatorem był Jerzy Smurfiński urzędnik Cukrowni w Kruszwicy. Jest on uważany za prekursora działalności pszczelarskiej na Ziemi Nadgoplańskiej. Do utworzonego wówczas Zarządu weszli również: Władysław Goebel, który objął stanowisko sekretarza, skarbnikiem był Mieczysław Maskuliński, a ławnikami Jan Białecki i Walery Karólewski.

Zapiski i dokumenty datowane na okres sprzed odzyskania niepodległości, odręczne, w języku niemieckim potwierdzają, że Towarzystwo prowadziło w tym okresie ożywiona działalność. Dotyczą głównie dostaw cukru, tak potrzebnego dla prawidłowego rozwoju pszczelich hodowli, a także cen miodu.

Do 1910 roku Towarzystwo skupiało bartników głównie z Kruszwicy. Wielu z nich pracowało w Cukrowni, co nie było bez znaczenia zważywszy na ciągłe potrzeby cukru. 10 maja 1910 roku w kręgi pszczelarskiej braci wstąpili nowi członkowie z okolic Kruszwicy. Wśród nich był również inż. Józef Julian Czosnowski, któremu powierzono wtenczas obowiązki sekretarza Towarzystwa. To właśnie jemu Towarzystwo zawdzięcza pozyskanie nowych członków. Z końcem 1910 roku było ich dwudziestu. W tym stanie osobowym Towarzystwo utrzymało się do 1916 roku. W czerwcu 1916 roku prezes Jerzy Smurfiński przeprowadził się na Pomorze, wobec czego na jego stanowisko jednogłośnie wybrano Józefa Czosnowskiego. Sekretarzem został dotychczasowy ławnik – Jan Białecki, a skarbnikiem – Stanisław Wiśniewski. Pozostali oni na swych stanowiskach aż do śmierci.
Posiedzenia Towarzystwa były bogate w wymianę doświadczeń handlowych. Zapiski wspominają o wygłaszaniu fachowych odczytów i odwiedzaniu pasiek swych członków.

Jesienią 1916 roku do Towarzystwa przyłączyli się nowi członkowie. Łącznie posiadali 382 roje. W marcu 1917 roku liczba członków sięgnęła 83 hodujących 650 roi pszczelich.

W czasie I wojny światowej bartnicy dostarczali swoje wyroby do szpitali wojskowych. Za przykładne dostawy wysokiej jakości modu nadgoplańscy pszczelarze otrzymali pochwały i podziękowania od władz szpitalnych.

W czasie wojny ciężko było o żywność, nie mówiąc już o cukrze, który był w tym czasie towarem luksusowym. Świadczą o tym słowa rolnika z Chełmc, który wstępując w pszczelarskie struktury w marcu 1917 roku pisał: „… donoszę Panu, iż od dnia dzisiejszego wstępuję jako członek do Towarzystwa Pszczelarzy Nadgoplańskich w Kruszwicy i załączam 3 marki jako wstępne. Więc proszę niech Pan nie zapomni na 8 roi cukru.”

Za ciekawostkę może uchodzić fakt wskazujący na szerokie horyzonty działalności Towarzystwa, która niejednokrotnie wykraczała poza ramy pszczelarstwa. Jak dowodzi notatka z walnego zebrania odbytego 3 marca 1818 roku, z inicjatywy prezesa Czosnowskiego zorganizowano składkę na potrzeby bezdomnych Galicjan.

Kruszwiccy pszczelarze czerpali również z wiedzy i doświadczenia innych. Zapewne nieocenionych wskazówek udzielał prof. Frey z Poznania. Zachowały się dokumenty z 1917 roku potwierdzające ożywioną korespondencję, która dowodzi, iż prof. Frey przysyłał kruszwickim bartnikom fachowe czasopismo poświęcone pszczelarstwu.

Kruszwickie pszczelarstwo na przestrzeni lat przechodziło różne koleje losu. Polityka państwa, która pozbawiła pszczelarzy możliwości zakupu cukru po ulgowej cenie doprowadziła do masowego występowania z pszczelarskiej organizacji. Grupa najwytrwalszych bartników, licząca kilkanaście osób nie poddawała się trudom i wytrwale dążyła do odnowienia struktur.
Dopiero po ponownym przyznaniu ulgowego cukru pszczelego, choć w bardzo szczupłych rozmiarach organizacja powoli odzyskiwała swą świetność. To z inicjatywy bartników – Stanisława Borowiaka, ówczesnego burmistrza Kruszwicy, Józefa Michalskiego, Walentego Spletstesera, Stanisława Szczecińskiego i Mieczysława Skowrona znów zyskiwała na znaczeniu. Dnia 6 października 1932 roku odbyło się walne zebranie, podczas którego ukonstytuowano Zarząd Nadgoplańskiego Koła Pszczelarzy w składzie: prezes – Józef Czosnowski, sekretarz – Stanisław Borowiak, skarbnik – Mieczysław Skowron. Następnie doszło do drobnych zmian na najwyższych stanowiskach. Obowiązki sekretarza sprawowane przez burmistrza Borowiaka przejął Walenty Spletsteser.

W 1935 roku Towarzystwo liczyło 67 bartników, którzy hodowali łącznie 1500 roi. Był to najokazalszy okres w historii nadgoplańskiego pszczelarstwa. Podsumowując 25 – letni dorobek Towarzystwa prezes Czosnowski napisał: „Towarzystwo daje zatem podstawy do dalszego rozwoju. Jest członkiem Wielkopolskiego Związku Pszczelarzy w Poznaniu i ze spokojem patrzy w przyszłość naszego bartnictwa. Założycielom oraz wszystkim członkom, którzy się do rozwoju naszego Towarzystwa przyczynili, serdecznie Bóg zapłać.” Jubileuszowe walne zebranie, upamiętniające 25 – lecie działalności odbyło się 27 lutego 1935 roku. Honorowe członkostwo przyznano wówczas – Mieczysławowi Maskulińskiemu, Stanisławowi Szczecińskiemu, Jerzemu Smurfińskiemu u prezesowi – Józefowi Czosnowskiemu.

Lata trzydzieste były dla kruszwickich pszczelarzy okresem rozwoju. Świadczą o tym dokumenty z tamtych lat, szczególnie bogata korespondencja Józefa Czosnowskiego, prezesa Towarzystwa Pszczelarzy Nadgoplańskich prowadzona z przedsiębiorcami nabywającymi kujawski miód. Z korespondencji tej wynika, że produkcję miodu liczyło się wówczas nie w kilogramach, a w tonach. Zachowało się kilka zamówień skierowanych przez firmę Sobczyk – Fabrykę Pierników i Cukrów w Rybniku. Jedno z nich opiewa na 1500 kg miodu - „dostarczane w trzech ratach po 500 kg, w naczyniach blaszankach oraz beczułkach po 50 kg.”

Na terenie Śląska działał pełnomocnik Towarzystwa, który zajmował się sprzedażą miodu mniejszym firmą i sklepom w Katowicach, Bielsku oraz wielu innych miastach i miasteczkach. Tadeusz Szymański tytułujący się „reprezentantem”, jak wynika z umowy, otrzymywał 10 procent zysku od wartości sprzedaży. On też negocjował z odbiorcami ceny, które wahały się od 2,80 do 3,20 za kilogram. Ciekawostką jest, że w tym czasie kupcy gdańscy sprowadzali miód zagraniczny w cenie 1,80 za kilogram.

Bartnicy nadgoplańscy zaopatrywali się w niezbędny sprzęt i narzędzia w chojnickiej fabryce przyborów pszczelarskichJ. F. GEHRKE. Wychodził fachowy katalog ofertowy z 1937 roku, potwierdzający profesjonalny sprzęt u pszczelarzy.

Towarzystwo Pszczelarzy Nadgoplańskich zaopatrywało drobnych odbiorców w etykiety i banderole. Były one niezbędne dla dalszej sprzedaży nieprzetworzonego miodu, rozlewanego przez nabywców do małych słoiczków. Sądząc po zachowanej na dokumentach pieczęci i nadruku na papierze firmowym, etykiety musiały być równie interesujące. Zachowało się pismo reprezentanta Szymańskiego w sprawie owych etykiet. „Zaleca się – pisał pan Szymański – aby WPan niezwłocznie dał do druku 10 000 sztuk etykietów efektownych do nalepienia na słoje z miodem. Etykiety mogłyby być w kolorze zielonym, w środku znak ochronny – wieża z dwoma ulami w kolorze żółtym, zaś wkoło tejże napis jak na stemplu Wpanów w kolorze czerwonym. U dołu pod okrągłym stemplem wzdłuż – tekst: „gwarantowany czysty miód pszczelny leczniczy”.

Niestety nie zachowały się zapiski czy i w jakim stopniu sugestie reprezentanta zostały przy projektowaniu etykiet wzięte pod uwagę. Poza Śląskiem Towarzystwo posiadało układy handlowe w Wielkopolskim Związku Pszczelarzy w Poznaniu. Kujawski miód w znacznych ilościach i dość często nabywał nestor polskiego cukiernictwa – warszawska firma WEDEL. Pomniejszych odbiorców było wielu, zarówno na terenie województwa bydgoskiego jak i poza nim. Tak, więc nadgoplańskie pszczelarstwo było prężnym przedsiębiorstwem, prowadzonym profesjonalnie i energicznie przez długoletniego prezesa – Józefa Czosnowskiego. Utrzymywało kontakty z Majętnością w Ostrowie należącą do dra Juliusza Trzcińskiego. Wystarczy nadmienić, że w 1936 roku sprzedano 2,236 kg miodu.

W tym samym roku, 9 marca, na zasadzie postanowienia wojewody poznańskiego Towarzystwo zostało wpisane do rejestru stowarzyszeń Poznańskiego Urzędu z Nr. 858 pod nazwą Towarzystwo Pszczelarzy Nadgoplańskich w Kruszwicy z siedzibą w Kruszwicy. Z kolei 3 marca 1938 roku obecność prezesa Czosnowskiego na konferencji Pomorskiego Związku Pszczelarzy w Toruniu zaowocował przystąpieniem kruszwickich pszczelarzy do tego Związku. W tym notatce sprawozdawczej prezes Czosnowski m. in. napisał „...Uzgodniona została również sprawa cukru na wiosnę!” - to dowodzi, jak trudno było w tym czasie o cukier. W tym okresie Towarzystwo liczyło blisko stu członków – taką deklarację złożył prezes Czosnowski w momencie wstąpienia w struktury Związku.

Listy cukrowe 1938 i 1939 roku wymieniają ponad osiemdziesiąt nazwisk pszczelarzy, którzy pozyskiwali cukier poprzez Towarzystwo.

Lista członków Towarzystwa Pszczelarzy z Kruszwicy w latach 30tych XX wieku:

  1. Józef Czosnowski (Inowrocław) – 25 rojów
  2. Walenty Spletsteser (Kruszwica) – 27
  3. Stanisław Borowiak (Kruszwica)
  4. Stanisław Goebel (Kruszwica) – 8
  5. Czesław Badyna (Kruszwica) – 15
  6. Stanisław Mazurkiewicz (Kruszwica) – 50
  7. Mieczysław Gotówka (Witowice) – 50
  8. Hugo Schneider (Rożniaty) – 40
  9. Teodor Grohte (Racice) – 45
  10. Edward Daum (Lachmirowice) – 9
  11. Paul Meller (Polanowice) – 10
  12. Piotr Wojtkiewicz (Kruszwica)
  13. Henryk Makowski (Kruszwica) – 280
  14. Józef Szczechowski (Kruszwica)- 10
  15. Mieczysław Skowron (Kruszwica) – 25
  16. Józef Stanisławski (Kruszwica) – 6
  17. Stanisław Szczeciński (Kruszwica) – 6
  18. Franciszek Kamiński (Kruszwica) – 3
  19. Edmud Berndt (Kruszwica) – 20
  20. Piotr Duszczak (Kruszwica) – 25
  21. Tadeusz Wojdyła (Kruszwica) – 6
  22. Stanisław Samertyk (Bożejewice) – 10
  23. Antoni Kwiatek (Bożejewice) – 12
  24. Helena Powałowska (Bożejewice) – 10
  25. Franciszek Żakowski (Bożejewice) – 15
  26. Władysław Zdziarski (Bożejewice) – 16
  27. Antoni Olejnik (Żerniki) – 15
  28. Stefan Solarczyk (Gocanowo) – 30
  29. Mieczysław Maskuliński (Kruszwica) – 15
  30. Franciszek Alęsander (Piecki) – 7
  31. Stefan Lewandowski (Rusinowo) – 35
  32. Stanisław Migdlikowski (Gocanowo) – 14
  33. Jan Jamroziak (Kobylniki) – 6
  34. Władysław Przybysz (Jerzyce) – 41
  35. Władysław Przybysz (Jerzyce) – 13
  36. Edmund Kucharski (Jerzyce) – 10
  37. Sylwester Walkowiak (Jerzyce) – 10
  38. Franciszek Wołosiński (Jerzyce) – 10
  39. Tadeusz Krenz (Wola Wapowska) – 30
  40. Leon Wysocki (Bachorce) – 7
  41. Andrzej Sekiła (Kobylnica) – 33
  42. Józef Sekiła (Kobylnica) – 40
  43. Władysław Nowicki (Chełmce) – 20
  44. Antni Borys (Chełmce) – 15
  45. Michał Fiutak (Papros) – 5
  46. Kazimierz Kujawa (Bachorce) – 4
  47. Jan Grabowski (Bachorce)
  48. Wadysław Bassa (Kobylnica) – 11
  49. Ludwik Paluszak (Janikowo) – 20
  50. Stanisław Mila (Sławsk)
  51. Józef Przybyliński (Piaski) – 18
  52. Kazimierz Pawłowski (Sławsk)
  53. Bronisław Szymanda (Kruszwica)
  54. Łukasz Stanny (Bachorce)
  55. Jan Grabowski (Bachorce?)
  56. Michal Urbaniak (Ostrowo)
  57. Stanisław Nowak (Chełmce)
  58. Roman Drwęcki (Kobylnica)
  59. Ignacy Przybysz (Karsk)
  60. Franciszek Ćwikła (Karsk)
  61. Teofil Chmielowski (Wola Wapowska)
  62. Leon Łukowiak (Polanowice)
  63. Izydor Zieliński (Janocin)
  64. Andrzej Szymczak (Kruszwica)
  65. Stanisław Barałkiewicz (Kruszwica)
  66. Jan Kostrzak (Sławsk)
  67. Kazimierz Drygalski (Sławsk)
  68. Maryja Milowa (Sławsk)
  69. Wincenty Waszak (Bożejewice)
  70. Leon Matyjaszczyk (Jerzyce)
  71. Michał Stanek (Sokolniki)
  72. Franciszek Kaczmarek (Głębokie)
  73. Piotr Spulecki (Janikowo)
  74. Franciszek Wesołowski (Włostowo)
  75. Wacław Ziętara (Włostowo)
  76. Jan Siwert (Racice)
  77. Tadeusz Kamycki (Kicko)
  78. Sylwester Walkowiak (Jerzyce)
  79. Bernard Kołodziejski (Głębokie)
  80. Kazimierz Winczowski (Zaborowo)
  81. Majętność Ostrowo
  82. Majętność Tarnowo
  83. Majętność Popowo
  84. Majętność Jarkowo

W aktach Towarzystwa zachowało się zaproszenie do wzięcia udziału w Wystawie Pszczelniczej, w dniach 3-5 września 1939 roku, otrzymane od Pomorskiego Związku Pszczelarzy – Oddział w Chojnicach. Wystawa miała być „urządzona celem uczczenia 50 rocznicy istnienia Oddziału, jak również w celu krzewienia i pogłębiania pszczelnictwa w okręgu”. Impreza miała być połączona z targami miodu, a eksponaty wystawowe, zasługujące na uznanie – nagradzane medalami i dyplomami.

Nie wiadomo, czy wystawa się odbyła. Należy sądzić, że Chojnicom, leżącym na granicy z Niemcami – przeszkodziły w jej urządzeniu działania wojenne. W tamte ponure wrześniowe dni Towarzystwo Pszczelarzy Nadgoplańskich straciło długoletniego prezesa, Józefa Czosnowskiego, który został przez Niemców rozstrzelany.

Po wojnie koło pszczelarzy zorganizował na nowo jego prezes Edmund Berndt.

Źródło: B. Grabowski, 100-lecie Koła Pszczelarskiego w Kruszwicy, Historia niezwykłej pasji, XXXIII Wojewódzki Dzień Pszczelarza, Lubliniec 2016, s. 15-22.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz