W latach 70-tych XX w. na terenie Lubienia Kujawskiego, za sprawą GS „Samopomoc Chłopska” uruchomiono lokal gastronomiczny przy trasie E-16. Nowa placówka posiadała bardzo ładny i ciekawy wystrój wnętrza, do którego wykorzystano elementy sztuki ludowej Kujaw, a obsługa – kelnerki miały kujawskie stroje nawiązujące do folkloru. Poza restauracją, w lokalu znajdowała się też kawiarenka. Lokal powstał z myślą o turystach.
Chata kujawska, jak nazywali ją mieszkańcy Lubienia Kujawskiego, była wynajmowana na liczne uroczystości np. wesela, konferencje, uroczystości rodzinne. Wówczas posiłki podawane były na ceramice włocławskiej przez kelnerki w strojach regionalnych, co z pewnością budziło zainteresowanie i wyróżniało lokal od innych placówek gastronomicznych w tamtym okresie.
Lokal nosił nazwę „Świtezianka”, i szybko zyskał sławę dzięki mediom. Dnia 23 lutego 1974 r. na antenie TVP w Dzienniku o godzinie 16tej ukazał się materiał o restauracji.
Budowa restauracji „Świtezianka” była częścią większego planu gminy wiejskiej, której celem było wybudowanie odpowiedniej infrastruktury pod turystykę i ożywienie lokalnego biznesu.
Kujawy z powodzeniem mogą stać się terenem rekreacyjno-wypoczynkowym. Są tu przecież odpowiednie warunki i możliwości. Chodecz i Lubień Kujawski mogą z powodzeniem konkurować z Charzykowami czy Tleniem. W dodatku ośrodki te mają większą (a raczej dłuższą) przyszłość przed sobą z uwagi na fakt, że w tym rejonie nie planuje się na razie rozwoju przemysłu. Oczywiście, by Kujawy otrzymały należną rangę turystyczną potrzebne jest zainteresowanie nimi odpowiednich władz na szczeblu wojewódzkim, no i przede wszystkim potrzebni są na miejscu ludzie z inicjatywą, aktywni. Turystyki nie trzeba się bać, trzeba ją organizować. – fragment artykułu pt. Wykorzystać warunki, w Gazecie Kujawskiej z 2 lipca 1973 r.
Mieszkańcy planowali wybudować scenę kulturalną w postaci amfiteatru. Na ten cel zebrano 250 tysięcy złotych na funduszu gminnym. W amfiteatrze w sezonie letnim organizowane miały być imprezy kulturalne i artystyczne przyciągające turystów. Do takich wydarzeń zaliczyć można Noc Kupały, święto młodości z udziałem wielotysięcznej rzeszy młodzieży województwa włocławskiego, które odbywały się już wcześniej pod patronatem ZSMP.
Świtezianka posiadała dwie sale restauracyjne – z tarasem od strony jeziora na około 110 miesc wewnątrz i 40 na tarasie. Wnętrze było przyjemne, estetyczne, w wystroju dominowało drzewo, motywy ludowe – kujawskie. Załoga bufetowa, kelnerki miały kolorowe kujawskie stroje – marszczone spódniczki, granatowe sznurowane gorseciki, białe, haftowane bluzeczki. Schodami w dół schodziło się do kawiarni, gdzie dominowała drewniana boazeria, zydle, stylowe stoliki, na ścianach wycinanki kujawskie. Uwagę przyciągał żyrandol – barwny pająk opracowany według ludowych kujawskich wzorów.
Budynek kosztował 6 milionów złotych. Zbudowany był przez ZURB z Włocławka. Urządzenia, były wykonane według pomysłu plastyków, pracowni warsztatów usługowych z regionu. Żyrandol wykonali uczniowie ze szkoły w Kanibrodzie z tamtejszej spółdzielni uczniowskiej. Z usług restauracji korzystało wielu kierowców, którzy najczęściej zamawiali: peklowane golonki, żurek kujawski z kiełbasą i flaki. Sporo klientów cieszyło podniebienia: przepiórkami na grzance i kotletem ze świeżym masłem. Menu zawierało również takie potrawy jak: wątróbka po staropolsku, peklowana golonka z chrzanem, kotlet po kijowsku, czarninę z kaczki z kluskami ziemniaczanymi (w sezonie). Restaurację zaopatrywał GS, posiadający piekarnie, masarnię i wytwórnię wód gazowanych. Świtezianka posiadała umowę na dostawę dziczyzny z przedsiębiorstwem „Las”, w drób, z którego potrawy cieszyły się dużą popularnością.
Obok restauracji i amfiteatru, nad jeziorem znajdowało się kąpielisko, które miasto zaopatrzyło w urządzenia sanitarne, wybudowano z funduszu pomosty i inne obiekty rekreacji. Zainteresowanie nadjeziornym Lubieniem znacznie wzrosło wśród turystów.
Pieniądze, które wpływały do kasy miejskiej, w dużym stopniu poprawiły wizerunek miasteczka. Wyburzono rudery i zaniedbane budynki, sporo budynków odnowiono, otrzymały nowe elewacje. Powstała poczekalnia PKS w samym centrum Lubienia. Planowano zachęcić turystów wyrabianą przez braci Czesława i Stanisława Stępowskich ceramiką ludową.
Oprac. B. Grabowski, źródła: Gazeta Kujawska, Z myślą o turystach, z 5 grudnia 1973 r., Ekspres wieczorny, Restauracja i kawiarnia w regionalnym stylu na trasie E-16 przyciąga turystów, z 18 grudnia 1973 r., Gazeta Rolnik Spółdzielca, Kujawska chata w piwnicach gospody, z dnia 12 maja 1974 r., Gazeta Kujawska, Wykorzystać warunki, z 2 lipca 1973 r.. Rolnik, O budowaniu z głową „Świteziańce” usługach, z 7 lipca 1974., Gazeta Kujawska z 20 listopada 1973 r., fot. Kronika Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Lubieniu Kujawskim, woj. Włocławskie.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz