W Gnieźnie rozgrywały się najważniejsze wydarzenia polityczne i państwowe. Od roku 999, gdy Bolesław Chrobry opanował Kraków, znajdujący się pod zwierzchnictwem czeskim – ukończony został proces terytorialnej budowy państwa polskiego. W Dagome iudex, dokumencie z około 992 r. czytamy, że granice państwa gnieźnieńskiego, nie obejmowały jeszcze ziemi Wiślan, choć obejmowały Śląsk.
Państwo gnieźnieńskie, że tak je nazwę, posiadało cztery główne centra administracyjne, cztery okręgi grodowe: Gniezno, Poznań, Giecz i Włocławek. Gniezno spełniało w tym układzie najważniejszą funkcję. W grodach rozlokowane było wojsko (jazda i piechota), były one punktami zbornymi pospolitego ruszenia. Z czasem przyłączono kolejne obszary plemienne; Pomorze, Mazowsze i Małopolskę, które stopniowo włączano do centralnej administracji państwowej.
Ważnym wydarzeniem za czasów Mieszka I uznać należy przyjęcie chrześcijaństwa. Władca zamierzał zaszczepić w swoim ludzie wspólne ideę, związać ludzi z państwem. System wierzeń pogańskich mógłby zapewne odegrać taką rolę, lecz nie dawałby możliwości wejścia w kontakt z ówczesnymi wielkimi ośrodkami cywilizacji i kultury z Rzymem, czy Bizancjum. Kościół zapewniał uporządkowanie kraju administracyjnie. Wprowadzał wewnętrzny podział kraju na parafie, duchowni spełniali różne funkcje w kraju oraz różne zadania dyplomatyczne. Wprowadzali do kraju kulturę piśmienną. W Kościele władca szukał oparcia dla centralizacji polityki piastowskiej. Gniezno z ośrodka kultu pogańskiego stało się centrum dyspozycyjnym nowej wiary.
Mieszko zdawał sobie sprawę z rosnącej sławy na arenie europejskiej. W ostrych walkach przeciwstawił się ekspansji niemieckiej Marchii Wschodniej. W roku 972 pod Cedynią, stał się obrońcą Pomorza Zachodniego. Zwycięstwo polskie doprowadziło w 979 r. do kolejnej wyprawy niemieckiej na Polskę. Ta też została skutecznie odparta.
Mieszko przyłączył Śląsk w roku 990, co spowodowało konflikt z innym sąsiadem – Czechami. Doszło do walki na dwóch frontach. Ostatecznie konflikt z Czechami zakończył władca poprzez oddanie państwa gnieźnieńskiego pod opiekę Stolicy Apostolskiej.
Za czasów Bolesława Chrobrego rola Gniezna wydatnie wzrosła. W 1000 r. odbył się zjazd gnieźnieński, który był pierwszą na tak znaczną skalę próbą pokojowego uregulowania stosunków polsko-niemieckich, a także świadectwem wzrostu międzynarodowego znaczenia Polski. Cesarz niemiecki Otto III, pragnął być sojusznikiem Bolesława, widząc kraj na wschodzie jako część budowanego przez siebie uniwersalnego cesarstwa rzymskiego. Bolesław Chrobry potraktowany został jako równorzędny i suwerenny partner. Otto III przybył na zaproszenie do Gniezna, o czym rozpisywał się kronikarz Thietmar. Polska i Gniezno stały się znacznie bardziej znane na świecie.
Śmierć cesarza Ottona III przerwała reprezentowany przez niego kierunek polityki w stosunkach do Polski. Bolesław znów musiał stanąć do walki wobec najazdom cesarstwa niemieckiego. Do wojen dochodziło w latach 1002-1005, 1007-1013 i 1015-1018, a ich głównym ze strony polskiej ośrodkiem organizacyjnym było Gniezno.
W 1025 r. odbyła się w Gnieźnie koronacja królewska. W tym samym roku zmarł król Bolesław Chrobry, a koronowany na władcę został jego syn Mieszko II.
Mieszko II panował do roku 1034. Za jego czasów Gniezno umocniło swą pozycję w państwie. Niestety konflikt z braćmi Bezprymem i Ottonem spowodowały wzrost napięć wewnętrznych w kraju. W roku 1031 Bezprym i Otto przy pomocy wojsk ruskich odsunęli Mieszka II od władzy. Po zamordowaniu Bezpryma, Mieszko II powrócił, jednak został zmuszony do zrzeczenia się tytułu królewskiego i uznać zwierzchnictwo cesarza. Następca Mieszka II – Kazimierz także musiał opuścić kraj w 1037 r. ze względu na rozruchy wewnętrzne. Był to ogromny cios dla pomyślnego dotąd rozwoju miasta, jakkolwiek sam ośrodek miejski nie ucierpiał.
Oprac. B. Grabowski, źródła: J. Topolski, Gniezno, Zarys Dziejów, Poznań 1979; J. Gryguć: Gniezno-przewodnik. Gniezno: Wydawnictwo Popularnonaukowe, 2008; Obraz Twórczość Bractwa św. Łukasza, ze zbiorów Muzeum Historii Polski w Warszawie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz